"Mój agent wysłał mnie na casting do 'Wysłannika piekieł 4' i pomyślałem: 'chwila, byłem już w czwórce'" - wspominał aktor. W "Wysłanniku piekieł IV: Dziedzictwie krwi" z 1996 roku Scott wcielił się w Jacquesa, lokaja, który bierze udział w rytuale przyzwania Pinheada, głównego antagonistę serii. Kończy się to dla niego bardzo bolesną śmiercią.
Adam Scott próbował wrócić do "Wysłannika piekieł"
Dla 53-letniego dziś aktora był to debiut kinowy. Gdy kilka lat później pojawiła się możliwość powrotu do serii, wahał się. Tym bardziej że miał wcielić się w zupełnie nową postać. Postanowił jednak spróbować. "Może nikt nie zorientuje się, że byłem w czwórce" - wspominał Scott.
Aktor trafił do poczekalni wraz z innymi kandydatami do roli. Zauważył tam producenta, który zatrudniał go do roli Jacquesa. Zasłaniał swoją twarz kartką z dialogami. "Myślałem, że jak dobrze wypadnę, to i tak mnie zatrudnią" - śmiał się. Ostatecznie zdecydowano się zaangażować kogoś innego.
Zobacz również:
Adam Scott cieszy się z debiutu w "bardzo, bardzo kiepskim filmie"
Scott bardzo dobrze wspominał doświadczenie na planie "Dziedzictwa krwi". Mimo że jego krzesełko na planie było podpisane złym nazwiskiem, a produkcja przeciągała się i wymagała dokrętek, cieszył się z faktu, że pracował przed kamerą.
"Pamiętam, że byłem podekscytowany, bo to był prawdziwy film. Nie obchodziło mnie, czy okaże się kiepski. A wyszedł naprawdę bardzo, bardzo kiepsko. Cieszyłem się jednak, że mam pracę" - zakończył.
"Hokum". O czym opowiada nowy horror Adama Scotta?
W horrorze "Hokum" Scott wcielił się w autora popularnych powieści grozy, który przyjeżdża do zajazdu na odludziu, by rozsypać prochy swoich rodziców. Z miejscem jego pobytu jest związana przerażająca legenda. Bohater szybko odkrywa, że jest w niej ziarno prawdy.
"Hokum" wejdzie do polskich kin 24 lipca 2026 roku.










!["Posłani" [trailer]](https://i.iplsc.com/000MSSXVVHREPCLY-C401.webp)
