Reklama

Jean-Claude Van Damme: Epicki szpagat

Jean-Claude Van Damme zawsze w świetnej formie

Van Damme nie był jedyną gwiazdą kina kopanego przełomu lat 80. i 90. XX wieku, którą spotkał podobny los. Steven Seagal zadebiutował niedługo po nim, a występ w "Liberatorze" Andrew Davisa uczynił z niego na krótką chwilę króla box-office'u. Obaj aktorzy darzyli się odczuwalną niechęcią. O ile Van Damme ucinał wszelkie dyskusje, Seagal nie szczędził mu kąśliwych uwag i wielokrotnie podważał jego umiejętności. Miarka przebrała się w 1997 roku, gdy obaj gościli na przyjęciu w posiadłości Sylvestra Stallone'a. Van Damme miał wyzwać Seagala na pojedynek. Kłótnię przerwał im gospodarz, który kazał załatwić swoje sprawy na zewnątrz. Gwiazdor "Krwawego sportu" spełnił jego życzenie, jednak do walki nie doszło. "Czekałem dwie godziny, ale nikt się nie pojawił. Seagal zachował się bardzo nieładnie" - żartował później Van Damme.

Reklama

Według Stallone'a Belg nie dał za wygraną i odnalazł swojego przeciwnika w jednym z klubów nocnych, jednak i tym razem Seagalowi udało się wymigać od walki. Gdyby do niej doszło, filmowy Rambo stawiał na wygraną Van Damme'a. W kolejnych latach gwiazdy "Kickboxera" i "Liberatora" nie szczędziły sobie uszczypliwości. "Steven świetnie się prezentuje. Jasne, mógłby zrzucić trochę wagi, co nie jest wcale takie trudne. Ma dużo charyzmy. Czasem mówi o mnie brzydko, ale według mnie to pie... To miły facet" - mówił Van Damme w 2012 roku, proponując, by Seagal zagrał złoczyńcę w trzeciej części "Niezniszczalnych". Konflikt obu aktorów został sparodiowany w programie komediowym "MADtv". Ukazał się w nim fałszywy zwiastun dramatu "One True Impact", w którym mieli oni wcielić się w dwójkę skłóconych braci, opiekujących się schorowanym ojcem. W Seagala wcielił się Will Sasso, natomiast Van Damme'a zagrał Andrew Newman (który od 2011 roku użycza swego głosu postaci Johnny'ego Cage'a w serii gier "Mortal Kombat").

Seagala i Van Damme'a połączył także podobny przebieg kariery - po latach triumfów nagle obaj wylądowali w koszach z tanimi filmami. Samozwańczy mistrz aikido nie zamierzał się jednak zmieniać i ciągle produkował sensacyjniaki, w których udawał nadczłowieka. Co innego Van Damme. W swoich kolejnych filmach porzucił kąśliwe dowcipy i pozory sympatycznego mięśniaka. Wcielał się w bohaterów z tragiczną przeszłością, którzy stracili kogoś bliskiego w wyniku swoich błędów i dostawali ostatnią szansę, by wymierzyć sprawiedliwość. Poważniejsza i zaskakująco samoświadoma okazała się rola w "JCVD" (2007), w którym Belg wcielił się w fikcyjną wersję samego siebie - przebrzmiałego gwiazdora, którego nękają wierzyciele, a on sam stanowi obiekt telewizyjnych żartów. Napad na budynek poczty, w którym przypadkowo przebywa bohater, sprawia, że znów staje się oczkiem w głowie mediów. Film kończył się monologiem, w którym patrzący prosto w kamerę Van Damme podsumowywał swoją dotychczasową karierę, liczne wzloty i bolesne upadki. Krytycy zgodnie przyznali, że Belg chyba po raz pierwszy sprawdził się jako aktor.

Po chudych latach kariera Van Damme'a nieco odżyła. Pojawił się w "Niezniszczalnych 2" (2012), liście miłosnym do akcyjniaków lat 80., w którym wcielił się w złoczyńcę Jeana Vilaina. Internetowym hitem okazał się epicki szpagat, który wykonał, jadąc pomiędzy dwiema ciężarówkami w filmie zrealizowanym przez Volvo. Z sukcesem wrócił do serii "Uniwersalny żołnierz", realizując dwa sequele, o wiele brutalniejsze od wcześniejszych części. Wystąpił także w reboocie "Kickboxera" (2016) i jego sequelu (2018), tym razem wcielając się w postać mistrza. Jednocześnie wciąż realizuje mniejsze projekty. W "Gotowym na wszystko" (2018) zagrał faceta, który stara się zapewnić byt swojej wychowywanej samotnie córce. W tym celu zostaje ochroniarzem w podejrzanym klubie. Wkrótce zostaje postawiony między prowadzącymi go bandziorami i skorumpowaną policją. Film, chociaż wybijający się w filmografii Belga, nie był hitem. Udowadniał jednak jedno - Van Damme wciąż potrafi kopnąć z półobrotu.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Jean-Claude Van Damme

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje