O Alanie Ritchsonie zrobiło się szczególnie głośno, gdy przyjął rolę tytułowego Reachera w serialu na podstawie powieści Lee Childa. Jednak już wcześniej dał się poznać widzom dzięki występowi w sitcomie "Blue Mountain State". Jego bohater był imprezowiczem, który lubił dręczyć innych. Był pełen kompleksów, a serialowi znajomi określali go jako "bardzo okropną osobę".
Kolejne lata upłynęły aktorowi pod znakiem "Reachera" dla Prime Video. Jak się okazuje, prowadziła także rozmowy dotyczące jednego z najsławniejszych bohaterów komiksowego uniwersum DC.
Alan Ritchson: nie zostanie Batmanem?
Fani od lat widzieli Ritchsona w roli Batmana, która wciąż pozostaje nieobsadzony w powstającym uniwersum DC. Będzie to oczywiście całkiem inny bohater niż ten stworzony przez Roberta Pattinsona w filmie Matta Reevesa. Aktor niedawno zdradził, że prowadził już wstępne rozmowy.
W rozmowie z "Variety" Ritchson otworzył się nieco na temat swoich planów na przyszłość.
"Cóż, to nie plotka, że James Gunn jest fanem. Sam to powiedział. A czy ja jestem fanem Jamesa Gunna? Zdecydowanie. Nie chcę wprowadzać ludzi w błąd. Padły słowa o Batmanie. Ale stanowczo nie sądzę, żeby Batman był częścią mojej przyszłości. Myślę, że będę mieć coś wspólnego z DC. I chciałbym, żeby tak pozostało".
Równie zaangażowany w ten pomysł wydaje się sam Gunn.
"Jeszcze nie myślałem o castingu. Jestem wielkim fanem Alana Ritchsona, zarówno jako aktora, jak i faceta... poczekajmy, co się wydarzy" - zdradził reżyser w lipcu.
A co wiem o nadchodzącym filmie? W wywiadzie dla "GamesRadar+" James Gunn potwierdził, że trwają prace nad scenariuszem, ale niewiele więcej może powiedzieć.
"Pracujemy nad scenariuszem. Mamy scenarzystę, który nad nim pracuje. Jestem bardzo zaangażowany, więc, wiecie, zobaczymy, co będzie dalej. Chciałbym mieć dla was więcej informacji, ale nie mam".
Tymczasem Alana Ritchsona zobaczymy w 4. sezonie "Reachera" - data premiery nie została jeszcze potwierdzona, ale wiemy, że będzie adaptacją 13. książki Lee Childa.












