Reklama

Reklama

James Cameron: Pomysł pod wpływem narkotyków

Na początku lipca minęło 30 lat od premiery filmu "Terminator 2. Dzień sądu". Przy okazji jubileuszu James Cameron, reżyser i scenarzysta tej kultowej produkcji, wyjawił, że kluczowy wątek tej opowieści - dotyczący Johna Connora - wymyślił po zażyciu ecstasy.

James Cameron chętnie opowiada o szczegółach swojej "pracy"

Serwis popkulturowy The Ringer w związku z 30. rocznicą premiery drugiej części "Terminatora" przeprowadził debatę z twórcami tego filmu m.in. Jamesem Cameronem i producentem wykonawczym Mario Kassarem oraz odtwórcami głównych ról - Arnoldem Schwarzeneggerem i Edwardem Furlongiem. ten ostatni wcielił się w postać młodego Johna Connora.

Być może najbardziej interesującym szczegółem, który wybija się z tej dyskusji, jest to, co James Cameron powiedział na temat początków pracy nad scenariuszem produkcji.

"Pamiętam, jak siedziałem, będąc na haju po ecstacy, robiąc notatki do 'Terminatora' i uderzył mnie tekst z piosenki Stinga 'I hope the Russians love their children too' ('Mam nadzieję, że Rosjanie też kochają swoje dzieci'). Pomyślałem sobie, że przecież pomysł wojny nuklearnej jest tak bardzo sprzeczny z samym życiem. Stąd wziął się ten ten dzieciak" - wyjawił genezę powstania postaci Johna Connora, syna Sary Connor.

Reklama

John jest w tym filmie 10-latkiem, ale wiadomo, że kiedyś stanie na czele ludzi w wojnie z maszynami. W "Terminatorze 2" cyborg, w którego wciela się Schwarzenegger, jest wysłany z przyszłości, by chronić go przed bardziej zaawansowanym technologicznie terminatorem T-1000.

Utwór, który przywołuje Cameron, a konkretnie wers z niej wyjęty, to piosenka "Russians" z pierwszego solowego albumu Stinga "The Dream of the Blue Turtles" z 1985 r.

Film odniósł ogromny sukces kasowy (zarobił 521 mln dolarów przy budżecie 102 mln) i zdobył uznanie krytyków (cztery Oscary). Uchodzi za jeden z najlepszych sequeli w historii kina.

Narkotyk, o którym wspomina Cameron, przyjmowany jest najczęściej w formie pigułek. W związku z tym, że ecstasy potęguje doznania wzrokowe i słuchowe oraz ułatwia nawiązywanie kontaktów międzyludzkich, jest popularny szczególnie podczas koncertów klubowych i festiwali muzycznych.

Cameron pracuje obecnie nad drugą i trzecią częścią "Avatara". Ciekawe, czy też się wspomaga ecstasy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje