Reklama

"Jak urządzić orgię w małym mieście": Najlepsza kanadyjska seks-komedia?

Oni pokażą nam, "jak urządzić orgię w małym mieście" /materiały dystrybutora

"Jak urządzić orgię w małym mieście" to wyjątkowy film, sfinansowany w większości przez internautów, który podbił serca publiczności na wielu światowych festiwalach. Bezpruderyjna, inteligentna, przewrotna komedia o tym, że za drzwiami każdej sypialni kryje się jakiś sekret, na ekrany polskich kin wejdzie 17 czerwca.

Główna bohaterka "Jak urządzić orgię w małym mieście" to Cassie Cranston, która w czasach liceum zapracowała na reputację nadmiernie wyzwolonej lokalnej seksoholiczki. Teraz powraca do rodzinnego miasteczka. Dziś jest celebrytką, która ze sporym sukcesem zajmuje się tematyką erotyczną w ogólnokrajowej prasie. Jej przybycie do Beaver’s Ridge pobudza wyobraźnię wielu mieszkańców, którzy mają dość małomiasteczkowej pruderii i marzą o wolnej miłości. Grupa dawnych przyjaciół Cassie zwraca się do niej z prośbą o pomoc w zorganizowaniu orgii. Tak więc, sypialnianymi drzwiami, do małego sennego miasteczka wkroczy radosne zepsucie. Na jaw wyjdą głęboko skrywane sekrety, niespełnione namiętności, a obrońcy moralności oczywiście zmuszeni będą interweniować.

Reklama

Wszystko zaczęło się od intrygującego tytułu - "Jak urządzić orgię". Reżyser i scenarzysta Jeremy LaLonde zaczął się któregoś dnia zastanawiać, w jaki sposób w prawdziwym życiu dochodzi do zorganizowania seksualnej orgii - zarówno w kontekście zebrania razem odpowiedniej grupy ludzi, jak i ustalenia zestawu wiążących decyzji. Rezultatem tych nietuzinkowych przemyśleń było uświadomienie sobie niejakiej wyjątkowości koncepcji orgii. W umyśle LaLonde'a zaczął kiełkować pomysł na film, jednakże Jeremy nie spieszył się z jego realizacją - najpierw dał mu odpowiednio dojrzeć w swojej głowie, a następnie, po ukończeniu pracy nad swym poprzednim filmem "Seks po dzieciach", zaczął przymierzać się do nowego wyzwania. Pewnego razu ktoś zapytał go, co planuje na najbliższą przyszłość, a Jeremy odpowiedział prosto z mostu: "Pracuję nad projektem, który nazwałem roboczo 'Jak urządzić orgię' i właśnie w tym momencie dodałem do niego koncepcję, którą mógłbym nazwać 'w małym mieście'. I całość stała się jeszcze ciekawsza".

Urodzony i wychowany w małym miasteczku, Jeremy od dawna pragnął nakręcić film o jakimś fikcyjnym małym miasteczku, w którym mógłby zawrzeć trochę swoich osobistych przemyśleń. A kiedy te dwa nietypowe elementy - orgia + małe miasteczko - pojawiły się jednocześnie w jego głowie, wiedział, że nie musi dłużej szukać pomysłu na nowy projekt. W końcu jedyne, co może wyniknąć z połączenia ze sobą postaci wieloletnich znajomych i koncepcji planowania seksualnej orgii, to niespodziewane komplikacje oraz szereg zabawnych sytuacji.

Koncepcja wyjściowa "Jak urządzić orgię w małym mieście" może wydawać się maksymalnie naciągana, ale jest zupełnie przeciwnie, a w dodatku film LaLonde'a jest wiarygodny z emocjonalnego punktu widzenia. Jewel Staite, aktorka wcielająca się w główną bohaterkę, Cassie Cranston, wyjaśnia, że projekt ten nie jest wyłącznie atrakcyjną seks-komedią. "Gdy zaczęłam czytać scenariusz, już od trzeciej strony śmiałam się do rozpuku, a potem z zaskoczeniem stwierdziłam, że w tej opowieści jest mnóstwo ciepła i szczerości", opowiada aktorka. "Tytuł jest nieco mylący, bo sugeruje, że film będzie dość pikantny. Faktycznie, trochę jest, nie ma się co oszukiwać, ale to w gruncie rzeczy urocza historia o dojrzewaniu do bycia sobą", mówi Staite. "I właśnie to sprawiło, że całość tak bardzo mi się spodobała. Moim zdaniem to po prostu nietypowa komedia romantyczna, która ma w sobie wiele emocjonalnej prawdy oraz filmowego ciepła".

Ennis Esmer, który wciela się w Adama, zauważył w tej opowieści ogromny potencjał na film udanie balansujący pomiędzy ciętym humorem a uroczą historią miłosną. Aktor nadmienia także, że nie było mu trudno wyobrazić sobie, jakiego rodzaju emocje, reakcje i zabawne chwile mogą wyniknąć z niekonwencjonalnej sytuacji. "'Jak urządzić orgię w małym mieście' odpowiada na bardzo ciekawe pytanie: co byś zrobił, gdybyś znalazł się w sytuacji, w której musiałbyś obserwować osobę, z którą jesteś obecnie w związku, wchodzącą w intymne relacje z kimś, kogo znasz od szkoły podstawowej?", wyjaśnia z uśmiechem Esmer. "Sama tylko koncepcja spotkania się z ludźmi, których człowiek zna z okresu szalejących hormonów i wstydliwej fazy dojrzewania, żeby zaznać seksualnego spełnienia, otwiera dziesiątki komediowych i dramaturgicznych możliwości" - dodaje aktor. "Nie trzeba szukać na siłę wstydliwych sytuacji, one same się znajdują, a stamtąd droga krótka do przebojowej komedii".

Jonas Chernick, który w "Jak urządzić orgię w małym mieście" zagrał Chestera, jest scenarzystą, producentem oraz główną gwiazdą komedii "Seks dla opornych", od samego początku widział w napisanym przez LaLonde'a scenariuszu wielki potencjał. "Gdy przeczytałem tekst, poczułem ukłucie zazdrości, ponieważ zdałem sobie sprawę, że Jeremy'emu udało się napisać najlepszą kanadyjską seks-komedię w historii" - opowiada ze śmiechem Chernick. "To jeden z najzabawniejszych scenariuszy, jakie przeczytałem w swoim życiu. Wspaniale łączy ze sobą różne typy humoru z emocjonalnością i szczerością. Jeremy znalazł złoty środek".

Jonas doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że komedia nie opiera się tylko i wyłącznie na żartach oraz udanych ripostach. "Najlepsze seks-komedie to te, w których widzowie są w stanie utożsamić się z filmowymi bohaterami, a ci przechodzą na ich oczach różne przemiany - wiarygodne, szczere, prawdziwe" - podkreśla Chernick. "Śmiejesz się z absurdalności i niedorzeczności oglądanej sytuacji, ale jednocześnie rozumiesz motywację uczestniczących w niej ludzi, wczuwasz się w ich emocje".

Obsada miała sporo obaw względem planowanych scen z udziałem seksu, ale gdy wszyscy zebrali się już na planie, produkcja ruszyła pełną parą i nikt się nie przejmował jakimiś drobiazgami. Dość dodać, iż od chwili, w której Jeremy krzyknął po raz pierwszy "Akcja!", wśród aktorów wywiązała się nić bratersko-siostrzanej przyjaźni, przypominająca trochę przebywanie razem w wojennych okopach. Tyle że w tym przypadku ekipa grająca w "Jak urządzić orgię w małym mieście" była często jedynie połowicznie ubrana, niejednokrotnie przywdziewając tylko coś w kształcie pasków na biodra. Nic więc dziwnego, że między aktorami wywiązała się bliskość i pewna zażyłość, co pozwoliło LaLonde'owi stworzyć na planie atmosferę luzu i zaufania. Ta z kolei pozwoliła aktorom uwierzyć bardziej w swoje zdolności i pójść na całość przed kamerami. Jak lubiła mówić Jewel: "W tym filmie nie ma miejsca na cnotki i świętoszków!".

Doświadczony w tego typu kinie Jonas świetnie czuł się na planie. "Uważam, że granie w scenach rozbieranych jest o wiele łatwiejsze, gdy znajdują się one w komediowym kontekście. Natomiast gdy musisz grać w ten sposób w scenach filmowego romansu czy dramatu - wtedy dopiero robi się dziwnie i niekomfortowo!" - mówi Chernick. "Praca w towarzystwie takich aktorów była jak bułka z masłem - przez większość czasu na planie nie potrafiliśmy przestać się śmiać. A skoro graliśmy w komedii z nietypowym poczuciem humoru, wszyscy dawali z siebie wszystko".

Z perspektywy czysto praktycznej, kręcenie scen kłopotliwych kontaktów seksualnych może być dla aktorów równie kłopotliwe co dla ich postaci, ale Jeremy miał asa schowanego w rękawie (albo w segregatorze przygotowanym specjalnie na potrzeby produkcji, jak kto woli), który pomógł mu złagodzić wszelką kłopotliwość. Otóż podczas pracy na planie nie rozstawał się z rzeczonym segregatorem, w którym zrobił sobie zakładkę "pozycje seksualne" - a w niej rysunki i obrazki z różnych pozycji wyjętych z Kamasutry. Reżyser i scenarzysta przeglądał je z aktorami i wspólnie wybierali najlepsze pozycje dla konkretnych postaci. Część wykonawców twierdziła, że niektóre z tych wygibasów są niemożliwe z fizycznego punktu widzenia, na co Jeremy odpowiadał: "I właśnie w ten sposób powstają sceny komediowe". Reżyser "Jak urządzić orgię w małym mieście" wspomina: "Pamiętam rozmowy z Jonasem i Lauren. Ona była przerażona i mówiła, że to przekracza jej zdolności i fizyczne umiejętności, natomiast on twierdził po prostu, że zabawnie będzie spróbować. Nie muszę chyba dodawać, iż scena wyszła im wybornie!".

(na podstawie materiałów dystrybutora)

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Jak urządzić orgię w małym mieście

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL