Reklama

Jak kręcić sceny miłosne w trakcie pandemii? Są specjalne wytyczne

W dobie trzymania dystansu społecznego spowodowanego pandemią COVID-19, trudno w ogóle o kręcenie filmów, nie mówiąc o scenach miłosnych wymagających zbliżenia i intymności. Aby ułatwić filmowcom prace nad takimi scenami, organizacja zrzeszająca brytyjskich reżyserów zachęca do wzorowania się na takich produkcjach jak „Casablanca” czy „Ich noce”.

Ingrid Bergman w filmie "Casablanca"

Wybór tytułów nie jest przypadkowy. Powstały one w czasach, w których obowiązywał tak zwany Kodeks Haysa. Był to zestaw wytycznych, do którego stosowały się największe ówczesne studia filmowe i obowiązywał w latach 1934-1968. Zawierał listę zasad moralnych, których należało przestrzegać. Zabraniał m.in. pokazywania nagości, zmysłowych tańców, seksu pozamałżeńskiego, par mieszanych, homoseksualizmu itp.

Zdaniem zrzeszającej siedem i pół tysiąca filmowców organizacji Directors UK, oglądanie takich filmów jak właśnie "Casablanca" może nauczyć twórców filmowych tego, jak najlepiej realizować sceny erotyczne w trakcie pandemii COVID-19.

"Reżyser, scenarzysta i producent powinni przejrzeć razem scenariusz i uzgodnić, które fizyczne interakcje pomiędzy dwoma artystami są niezbędne, a które należy zamienić. Czy akt fizyczny musi zostać pokazany? (...) Możecie nawet znaleźć inspirację poprzez obejrzenie klasycznych filmów takich jak 'Ich noce' z 1934 roku i 'Casablanca' z 1943 roku. Obydwa są jednymi z największych romansów, jakie kiedykolwiek powstały, choć nakręcono je według wytycznych Kodeksu Haysa, który zabraniał pokazywania seksu na ekranie. Rozważcie, jakie środki były wykorzystywane w tych klasycznych produkcjach i zastosujcie je tymczasowo" - czytamy w specjalnym raporcie Directors UK.

Reklama

"Budowanie intymnej sceny czasami może być bardziej podniecające niż sama scena. Intymność emocjonalna może być tak samo ujmująca jak intymność fizyczna" - czytamy dalej. Zasugerowane zostały również rozwiązania, które można wdrożyć w produkcjach, w których sceny erotyczne są niezbędne. Raport sugeruje korzystanie z efektów specjalnych, animacji, czy techniki green-screenu, która umożliwia trzymanie aktorów w niezbędnej odległości, choć na ekranie ma się złudzenie, że są blisko siebie. Inną rekomendacją jest udział w intymnych scenach prawdziwych partnerów aktorów.

Z tego ostatniego rozwiązania skorzystano w czerwcu na planie "Mody na sukces", gdzie do scen miłosnych wykorzystano również sekslalki.

PAP life

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje