Reklama

J.J. Kolski: Obnażanie się boli

W piątek, 17 października, na ekrany polskich kin, wszedł film "Pornografia", adaptacja prozy Witolda Gombrowicza, autorstwa Jana Jakuba Kolskiego. "Obnażam się w każdym filmie. Obnażanie się boli bardzo. Boli, ale ma boleć. A proces adaptacji mnie wciągnął. Ten proces mnie wessał. To, że się nie udał wcześniejszym adaptatorom było iskrą, która zapaliła lont, który doprowadził do wybuchu pod tytułem Pornografia" - powiedział reżyser w rozmowie z INTERIA.PL.

- To był zaczyn. Zaczyn procesu, który już nie wypuścił mnie ze swoich objęć. Można powiedzieć metaforycznie, że to może Gombrowicz nie wypuścił mnie ze swoich objęć. Zdefiniować parametry tego świata wypełnionego Pornografią, tego trzyletniego wysiłku, nie da się. Nawet nie wszystko pamiętam.

Reklama

- To był bardzo dojmujący proces z poważnymi kosztami ludzkimi, aleper saldo opłacalny. Dlatego, że ktoś wychodzi z kina i płacze, a pod koniec seansu słychać trzaskające, jak suche jabłka, serca widzów. To jest zapłata. Powiadam, per saldo to się opłaca. W ogóle opłaca się być artystą. Wszystko wraca. Danina z siebie, ten serdeczny komunikat, on wraca.

- Wraca lepszym światem, wraca uśmiechem córki, wraca łzami o oczach pana Passenta, którego felietony kiedyś czytywałem. To wszystko wraca. To zresztą moja teoria, teoria powrotności" - dodał Jan Jakub Kolski.

Zapraszamy do przeczytania całego wywiaduJanem Jakubem Kolskim!

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Jan Jakub Kolski | Bolo | wywiady | Pornografia | film | wraca

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje