J. Borcuch: Muzyka, która nie istnieje

Jacek Borcuch, reżyser "Kallafiorra" i "Tulipanów", był niegdyś członkiem zespołu Pchysical Love, który współtworzył z Danielem Bloomem. Jego filmy, często inspirowane muzyką, wywodzą się z tej samej rockowej tradycji kinematograficznej, co dzieła Jima Jarmuscha, czy Wima Wendersa. Sam Borcuch przyznaje w rozmowie z INTERIA.PL, że jego mistrzem jest Sergio Leone, który jak nikt potrafił znaleźć wspólny język z kompozytorem Ennio Morricone.

Reżyser "Tulipanów" rozpoczął opowieść o muzycznych inspiracjach swojej twórczości od wspomnienia Daniela Blooma.

Reklama

- Od zawsze pracuję z jednym kompozytorem i to jest osoba dosyć mi bliska, która dzieli te same obawy, ma podobny typ wrażliwości. Często zresztą mam fragmenty muzyki już na poziomie scenariusza i wiele scen jest budowanych pod muzykę. Ja żyję w rytm muzyki. Często idąc ulicą, słyszę muzykę - muzykę, która tak naprawdę nie istnieje - powiedział nam Borcuch.

- Być może, że to jest jakaś tęsknota za złotymi czasami kina - zastanawiał się nad motywacjami swojej twórczości Borcuch.

Reżyser przeprowadził szybką analizę obecnego stanu kina.

- Teraz nastały takie czasy, że jest albo awangarda ("Lars von Trier, którego nie znoszę"), albo komercja ("Spielberg, Cameron i inne widowiska"), natomiast nie ma takiego filmu-filmu, po prostu - powiedział Borcuch.

- Europa jest bliska temu ideałowi, ale ona też ucieka od muzyki, te filmy są jakieś ciche. Uważa się często, że muzyka przeszkadza w kinie. To był też zarzut przeciwko "Tulipanom", że tej muzyki tyle tam jest - opowiedział o recepcji swojego filmu Borcuch.

- Wszyscy zapomnieli, że kiedyś był ktoś taki jak Claude Lelouch, który wygrywał wszystkie festiwale świata z filmem "Kobieta i mężczyzna".

Z niecierpliwością czekamy więc na kolejne filmy Borcucha. W następnym roku artysta realizował będzie autorski pomysł "Melancholia". Szykuje też dużą produkcję historyczno-wojenną, o której nie chce jeszcze mówić.

Zapraszamy do lektury całej rozmowy z Jackiem Borcuchem!

Dowiedz się więcej na temat: Jacek Borcuch | Sergio Leone | filmy | film | muzyka | Nie | Borcuch | muzyka.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje