
Po występie w "Szamance" Petry wyjechała z Polski. W Mediolanie pracowała jako modelka, w Nowym Jorku zarabiała w charakterze barmanki. W 1998 roku pojawiła się na okładce "Playboya", w 2004 roku zadebiutowała jako pisarka zbiorem opowiadań "Gabinet żółcieni" - fot. Piotr Fotek

Iwona Petry ukończyła historię sztuki na Uniwersytecie Warszawskim. Jej aktorskie dossier uzupełniają dwa telewizyjne epizody w serialach "Na dobre i na złe" i "Miasteczko"..

W 2004 roku "Szamanka" została uznana najgorszą polską produkcją wszech czasów. Zabawę w opracowanie listy najgorszych polskich tytułów zaproponowała swoim czytelnikom gazeta "Super Express"..

Najwięcej emocji wywołała scena zjedzenia mózgu przez Włoszkę (Iwona Petry) swemu kochankowi Michałowi (Bogusław Linda). Andrzeja Żuławskiego oskarżano o pornografię, sadystyczne operowanie przemocą, brak klasy i przekroczenie wszelkich zasad dobrego smaku.

"Szamanka" była historią "osobliwego" i burzliwego związku pomiędzy młodym antropolgiem Michałem i niezwykłą studentką o ksywce Włoszka. Iwonie Petry partnerował na ekranie Bogusław Linda. Tematem obrazu było "seksualne zatracenie, które w najwyższej ekstazie zrównuje się ze śmiercią".

Najważniejszym momentem jej skromnej filmografii jest jednak "Szamanka", która powstała według scenariusza znanej pisarki Manueli Gretkowskiej. Film od początku wzbudzał wiele kontrowersji, głównie za względu na odważne sceny erotyczne..

Informacja, jakoby rola w "Szamance" była jej aktorskim debiutem, jest jednak nieprawdziwa. Jako Iwona Petrykowska pojawiła się w 1993 roku w jednej scenie w filmie Radosława Piwowarskiego "Uprowadzenie Agaty". Zagrała w nim dziewczynę aresztowanego Ryśka, która oddaje się na stogu siana funkcjonariuszowi policji w zamian za gwarancję uwolnienia ukochanego.

Iwona Petry, odtwórczyni tytułowej roli w głośnym filmie Andrzeja Żuławskiego "Szamanka" (1996), kończy w czwartek, 28 maja, 40 lat. Historia jej aktorskiego odkrycia przypomina przypadek gwiazdy "Idy" - Agaty Trzebuchowskiej. Obydwie dziewczyny trafiły bowiem na plan filmowy wprost z kawiarni. Kiedy Andrzej Żuławski wypatrzył interesującą twarz na Nowym Świecie, Iwona Petrykowska - tak brzmi prawdziwe nazwisko Petry - miała niecałe 20 lat.







