Jason Statham
Statham, który w 2027 roku skończy 60 lat, od młodości trenował sztuki walki, między innymi kickboxing i karate. Karierę filmową rozpoczął za sprawą Guya Ritchiego, który obsadził go w swoich "Porachunkach" (1998) i "Przekręcie" (2000). Gwiazdą kina akcji stał się za sprawą serii "Transporter" i "Adrenalina", a później "Niezniszczalni" i "Szybcy i wściekli". W ostatnich latach gości przynajmniej raz rocznie na ekranach kin w akcyjniaku starej szkoły.
Aktor stara się nie korzystać z pomocy kaskaderów. Wedle jego filozofii można trenować, by wyglądać na zdolnego do popisów fizycznych. Ważne jest jednak, by na pewno móc je wykonać. Zaznacza, że trening nie może ograniczać się do pracy nad sylwetką. "Jeśli będę się rozciągał przez sześć miesięcy, czy zobaczę efekty w lustrze? Nie" - mówił dla "Men's Health". A jednak okazuje się to kluczowe w pracy na planie: pomaga utrzymać równowagę, uniknąć kontuzji i zapewnić poprawne ułożenie ciała.

Sylvester Stallone
Stallone był wielkim odkryciem filmu "Rocky", który przyniósł mu dwie nominacje do Oscara. Chociaż krytycy widzieli w nim drugiego Marlona Brando, aktor po dekadzie zajął się głównie kinem akcji. Mierzył się w nim z wewnętrznymi i zewnętrznymi wrogami Stanów Zjednoczonych, których kładł dziesiątkami. Filmy z serii "Rambo", chociaż z wyjątkiem pierwszej części zniszczone przez krytykę, przyniosły mu miliony.
Stallone przez długi czas nie chciał pożegnać się z kinem akcji. W latach 2010-2023 zagrał w czterech częściach "Niezniszczalnych", laurki dla sensacyjniaków lat 80. W 2019 roku po raz ostatni wcielił się w Johna Rambo. Jeszcze w 2025 roku, w wieku 79 lat, biegał z karabinem na planie nieudanego "Alarum".
Aktor starał się w przeszłości jak najmniej korzystać z pomocy kaskaderów, co zakończyło się wieloma urazami i zabiegami. W wieku 80 lat zaznacza, że najważniejsza jest nie rzeźba, ale codzienny ruch, dzięki któremu utrzymuje siły i sprawność. "[Siłownia] jest jak świątynia lub kościół. Modlimy się w niej, żeby było lepiej. I czujemy się lepiej fizycznie" - mówił w wideo zamieszczonym w mediach społecznościowych w 2026 roku. "Każdego roku jest trudniej i trudniej. Dlatego musisz cisnąć jeszcze mocniej. Krew, pot i łzy".

Arnold Schwarzenegger
Schwarzenegger, który w lipcu 2027 roku będzie obchodził swoje 80. urodziny, rozpoczął karierę od tytułów Mr. Universe i Mr. Olympia. Sławę przyniosły mu występy w filmach "Conan Barbarzyńca" i "Terminator". Imponująca sylwetka była od początku jednym z jego znaków rozpoznawczych.
Schwarzenegger stał się ikoną kina akcji za sprawą "Commando", "Predatora", "Pamięci absolutnej" i "Prawdziwych kłamstw". W 2003 roku zawiesił karierę aktorską, by skupić się na sprawowaniu funkcjo gubernatora Kalifornii. Po powrocie przed kamerę pojawiał się w kolejnych częściach "Terminatora" i "Niezniszczalnych". Ostatnim razem mogliśmy go zobaczyć w serialu Netfliksa "FUBAR".
W czerwcu 2026 roku aktor opublikował na łamach "Newsweeka" esej, w którym przyznał, że nie ma już formy sprzed kilkudziesięciu lat. Zaznaczył jednak, że wciąż się rusza. "Jeśli leżysz, rdzewiejesz" - ironizował. "Ludzie myślą, że ćwiczenia mają datę ważności. Nie mają. Nie każdy dzień to świetny trening. Czasem samo podjęcie ćwiczeń to zwycięstwo. Mnie to wystarczy".

Jean-Claude Van Damme
Cały świat usłyszał o Van Dammie pod koniec lat 80. za sprawą "Krwawego sportu". Na początku lat 90. belgijski mistrz sztuk walki stał się jedną z najpopularniejszych gwiazd kina sensacyjnego. "Kickboxer", "Uniwersalny żołnierz" i "Nieuchwytny cel" przeszły do klasyki gatunku. Chociaż "mięśniak z Brukseli" wciąż raczył widzów kopniakami z półobrotu i szpagatami, jego kariera załamała się w połowie ostatniej dekady XX wieku.
Van Damme wrócił do łask za sprawą ironicznego spojrzenia na siebie w "JCVD" oraz powrotu do najbardziej znanych marek: kontynuacji "Uniwersalnego żołnierza" oraz remake'a "Kickboxera".
Chociaż gwiazdor skończy niedługo 66 lat, wciąż imponuje sylwetką. "Wraz z wiekiem starałem się lepiej zbalansować mój trening" - mówił dla portalu "Coach". "Chcę podejść do tego mądrze, więc czerpię z poprzednich doświadczeń, by mieć pewność, że na przykład nie przeciążę nóg lub pleców". Dodał, że oszczędza stawy, ćwicząc z minimalnym obciążeniem. Ważny jest jednak regularny ruch oraz dobrze dobrana dieta.

Dolph Lundgren
Urodzony w 1957 roku Lundgren wszedł do świata kina za sprawą kultowej roli sowieckiego boksera Ivana Drago w czwartej części "Rocky'ego" z 1986 roku. W następnych latach stał się ikoną kina akcji za sprawą "Czerwonego skorpiona", "Punishera" i "Uniwersalnego żołnierza".
Jednak w drugiej połowie lat 90. jego gwiazda zaczęła gasnąć. Występował głównie w filmach produkowanych z myślą o rynku VHS, a później DVD. Przełomem okazali się "Niezniszczalni" Sylvestra Stallone'a. W następnych latach powracała w sequelach serii, a także "Creed II" i "Aquamanie". Wciąż możemy oglądać go na ekranach, chociaż zwykle ogranicza się do epizodów, na przykład w ostatnich "Władcach Wszechświata".
Lundgren zdaje sobie sprawę ze swojego wieku. Wciąż imponuje sylwetką, chociaż zaznacza, że organizm wymaga teraz dłuższej regeneracji. Zrezygnował także z niektórych ćwiczeń, między innymi dźwigania ciężarów. Zamiast tego skupia się na mobilności, regeneracji i codziennej medytacji. Jak zaznacza, teraz najważniejszy jest "mądry trening", który pozwoli mu zachować sprawność na długie lata.











