Reklama

Idealni na wakacje

Świeżo po największym sukcesie w karierze jest Ryan Reynolds. 40-letni kanadyjski gwiazdor w tym roku sensację sprawił jako antybohater Deadpool w adaptacji kultowego komiksu Marvela. Przed kamerą debiutował jednak już w wieku 17 lat w dramacie "Zwyczajna magia" (1993). Przełom w Hollywood nastąpił dla niego dziewięć lat później, po głównej roli w komedii "Wieczny student" (2002) Walta Beckera.

Reklama

W ostatnich latach układało mu się różnie. Wpadkę zaliczył, wcielając się w superbohatera Zieloną Latarnię w "Green Lantern" z 2011 roku. Sukcesem nie stali się także wysokobudżetowi "R.I.P.D. Agenci z zaświatów" (2012), w których ekranowy duet tworzył z Jeffem Bridgesem. Jakby porażek było mało - 2011 rok oznaczał dla Reynoldsa również rozwód z piękną Scarlett Johansson po zaledwie trzyletnim małżeństwie.

Nie obyło się jednak i bez sukcesów. W 2010 roku magazyn People nazwał go "najseksowniejszym żyjącym mężczyzną", rok później za rolę w thrillerze "Pogrzebany" zdobył nominację do Saturna. Aktor znalazł także nową miłość: od 2012 roku pozostaje w szczęśliwym związku z aktorką Blake Lively. Również aktorska kariera Reynoldsa wydaje się obecnie niezagrożona - gwiazdor już zgodził się wystąpić w kontynuacji przebojowego "Deadpoola".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje