Uważany jest za jednego z najbardziej rozpoznawalnych aktorów młodego pokolenia, dzięki rolom zarówno w popularnych serialach, jak i dużych filmach kinowych. Od "Teen Wolfa" po występy u cenionych twórców, w tym u polskiego reżysera. Dylan O'Brien od lat konsekwentnie buduje swoją karierę i nie znika z ekranów.
Dylan O'Brien: bożyszcze nastolatek
Dylan O'Brien urodził się 26 sierpnia 1991 roku w Nowym Jorku. Ma irlandzkie, włoskie, angielskie i hiszpańskie korzenie. Jego matka, Lisa Rhodes, była aktorką i prowadziła szkołę aktorską, a ojciec, Patrick, był operatorem. Sam O'Brien od najmłodszych lat przejawiał zainteresowanie kamerą, tworząc filmiki na YouTube.
Przełom w jego karierze nastąpił w 2011 roku, kiedy wcielił się w postać Mieczysława "Stilesa" Stilinskiego w serialu "Teen Wolf: Nastoletni wilkołak". Była to jedna z głównych ról, a Stiles wyróżniał się tym, że jako jedyny bohater nie posiadał nadnaturalnych mocy. Nadrabiał jednak błyskotliwością, sprytem i wyjątkowym poczuciem humoru, co sprawiło, że pokochały go miliony fanów.

Serial "Teen Wolf" otworzył Dylanowi O'Brienowi drzwi do kariery w Hollywood. W 2014 roku zagrał główną rolę w blockbusterze "Więzień labiryntu" oraz jego kolejnych częściach.
Dramatycznym momentem w jego karierze był wypadek, do którego doszło w marcu 2016 roku podczas zdjęć do filmu "Więzień labiryntu: Lek na śmierć". Został uderzony przez samochód w jednej z kaskaderskich scen, w wyniku czego doznał złamania kości jarzmowej. Wypadek wymagał operacji rekonstrukcyjnej twarzy i długiej rehabilitacji, a zdjęcia do filmu zostały wstrzymane na wiele miesięcy. O'Brien przyznał później, że doświadczenie to było nie tylko wyzwaniem fizycznym, lecz przede wszystkim psychicznym, a powrót do pełnej sprawności zajął mu wiele czasu.
Dylan O'Brien: mylą go z innym znanym aktorem
Choć Dylan O'Brien cieszy się ogromną rozpoznawalnością, okazuje się, że fani często mylą go z innym aktorem - Loganem Lermanem, gwiazdorem filmowej serii "Percy Jackson". O'Brien opowiedział o tym w jednym z najnowszych wywiadów.
"Cały czas. Nadal. Całkowicie" - przyznał aktor w rozmowie z MTV, gdy prowadzący zauważył, że ludzie mylą go z Lermanem.
Co ciekawe, sytuacja działa w obie strony: Logan Lermana często mylą właśnie z Dylanem O'Brienem.
Dylan O'Brien nie schodzi z ekranów
W ostatnich latach coraz częściej oglądamy O'Briena w dużych produkcjach. W 2022 roku zagrał w "Nie w porządku", dwa lata później wcielił się w główną postać w mrocznym "Caddo Lake". W tym samym roku zagrał w "Saturday Night". 2025 i 2026 to pasma ról głównych. Zaczynając od "Rozdzielonych", przez "Rocznicę", aż po "Pomocy".
W filmie "Rocznica" wyreżyserowanym przez polskiego twórcę Jana Komasę, O'Brien wciela się w postać Josha Taylora, syna wpływowej rodziny, której harmonia zaczyna się rozpadać podczas przyjęcia z okazji 25. rocznicy ślubu rodziców. Gdy Josh przedstawia swoją nową narzeczoną, Liz - dawną studentkę swojej matki, tajemnicze napięcia i głębsze konflikty rodzinne wychodzą na jaw.

Z kolei w najnowszym "Pomocy" w reżyserii Sama Raimiego O'Brien pojawił się u boku Rachel McAdams. Dwójkę głównych bohaterów łączy podległość służbowa. Linda (McAdams) to marząca o awansie fajtłapowata, choć utalentowana i sumienna pracowniczka działu strategii i planowania. Bradley (O'Brien) jest jej szefem - zapatrzonym w siebie bufonem, stawiającym towarzyskie relacje ponad kompetencje. W chwili, kiedy rozczarowana sytuacją kobieta poważnie myśli o odejściu z pracy, trafia się podróż służbowa, która na skutek katastrofy samolotu kończy się dla dwójki bohaterów szkołą przetrwania.
Aktor w rozmowie z OutNow opowiedział o przygotowaniach do roli.
"To nie jest tak jak w zwykłych filmach, gdzie po prostu udaje się ciosy. Tutaj było dużo fizycznego kontaktu. Ćwiczyliśmy to przez pięć lub sześć tygodni, zanim w ogóle rozpoczęły się zdjęcia" - zdradził.
To nie koniec sukcesów młodego aktora. Wkrótce zobaczymy go w roli głównej w dwóch głośnych filmach: "Marceau" oraz "Being Heumann"














