Reklama

Hollywood oskarża Kanadę

To Kanada, a nie Azja, jest największą na świecie wylęgarnią filmowego piractwa. Według wytwórni 20th-Century Fox połowa wszystkich pirackich DVD pochodzi właśnie z tego kraju.

Stolicą filmowego piractwa ma być według hollywoodzkich bossów Montreal.

Reklama

Niedawno "Montreal Gazette" zamieściła artykuł o nowym trendzie wśród montrealskich nastolatków, którzy, w tekturowych torebkach na popcorn, masowo przemycają na pokazy filmowe kamery.

Przypomina się również, że w Kanadzie, inaczej niż w większości stanów USA, nie istnieje zakaz wnoszenia sprzętu nagrywającego do sal kinowych.

20th-Century Fox zapowiedział, że ograniczy dystrybucję swoich filmów w Kanadzie, dopóki władze nie uporają się z powszechnym piractwem.

Guardian

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: FOX | Hollywood

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje