Reklama

"Hobbit" tylko w Nowej Zelandii!

Premier Nowej Zelandii John Key ostrzegł, że problemy z produkcją "Hobbita' Petera Jacksona nie powinny doprowadzić do tego, że ekranizacja książki J.R.R. Tolkiena zostanie zrealizowana w innym kraju.

Przypomnijmy, że jednym z powodów opóźniającej się produkcji "Hobbita" jest spór między aktorskimi związkami zawodowymi a państwem, dotyczący ustawowych wynagrodzeń. Związki zawodowe zdecydowały się na bojkot, dopóki sprawa nie zostanie rozwiązana.

Reklama

John Key powiedział w wywiadzie dla telewizji TV One, że związki nie powinny wykorzystywać "Hobbita" dla własnych celów, dodając, że cierpi na tym "jeden konkretny producent i jeden konkretny film".

Premier Nowej Zelandii dodał, że przemysł filmowy jest dla państwa ważnym źródłem dochodów oraz narzędziem reklamowym służącym turystycznym celom.

W opublikowanym w ubiegłym tygodniu liście otwartym reżyser Peter Jackson skrytykował aktorskie związki zawodowe w Australii o to, że wykorzystując spór przy realizacji "Hobbita", chcą przenieść produkcję filmu do swojego kraju. Jackson dodał, że jakakolwiek zmiana produkcyjnej bazy doprowadzi do "długiej, wysokobudżetowej suszy w przemyśle filmowym Nowej Zelandii".

"Hobbit" pozostaje więc w fazie przedprodukcyjnej. Powieść Tolkiena o nieustraszonym "niziołku", który poszukuje skarbu smoka, ma składać się z dwóch części.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Peter Jackson | Nie | john | Hobbit | John Key

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje