Reklama

Hitler w wannie

Czy można śmiać się z Hitlera? Można, co pokazał m.in Charlie Chaplin w "Dyktatorze". Czy niemieckiemu reżyserowi o żydowskich korzeniach Danielowi Levy'emu udało się to w komedii "Adolf H. - Ja wam pokażę"?

"ADOLF H. - JA WAM POKAŻĘ"

Reklama

"To pozbawiona sensu, smaku i poczucia humoru niemiecka komedia przedstawiająca fantazje twórcy na temat depresji Hitlera w grudniu 1944 roku. Tego powinni zakazać! (...) Żeby ten film był groteskowo śmieszny - jak te z Leslie Nielsenem. Albo wdzięczny - jak Życie jest piękne Roberto Begniniego. Ale nie jest! A fakt, że sam reżyser-scenarzysta ma korzenie żydowskie, nie świadczy wcale o tym, że obraz jest poprawny politycznie, tylko że jego twórcy również przydałaby się terapia..."
Łukasz Figielski, "Dziennik"

"Nie jest prawdą, że nie można drwić z Hitlera, a o Holocauście trzeba mówić zawsze tonem grobowym - udowodnili to choćby Chaplin w Dyktatorze (zrealizowanym przecież w roku 1940) i Benigni w Życie jest piękne. Do ich klasy Daniemu Levy'emu zatrważająco jednak daleko - jego prostacka komedia o Hitlerze (komercyjne podejście prezentuje nawet polski dystrybutor, który nadał własny tytuł nawiązujący do popularnej komedii romantycznej) budzi na przemian niesmak, zdziwienie, irytację i znużenie".
Paweł T.Felis, "Gazeta Wyborcza"


"SZTUCZKI"

"Sztuczki to zwłaszcza w Polsce film wyjątkowy, bo zbudowany na inteligentnych niedopowiedzeniach, rozrastający się w niespiesznym rytmie w błyskotliwe wątki i sceny (stare samochody, uroczy wykład o motoryzacji i kobietach czy wspólne, doprawione subtelnym erotyzmem opalanie) - istotą jest tu zwykła niezwykłość, niedzianie się, z wyczuciem podkreślane dyskretną, świetną muzyką Tomasza Gąssowskiego. Ta imponująca postawa reżysera wymusza uwagę, skupienie na drobiazgach".
Paweł T.Felis, "Gazeta Wyborcza"

"Konstruując film z pustych miejsc Jakimowski dużo więcej obiecuje, niż daje naprawdę, więcej sugeruje niż naprawdę ma do powiedzenia o reżyserowaniu życia i zaklinaniu losu. By pozostać w sferze magii: obcowanie ze Sztuczkami przypomina zabawę na strzelnicy: cel, który z daleka wygląda jak kolorowy kwiat, z bliska okazuje się farbowaną gąbką na drucie".
Małgorzata Sadowska, "Przekrój"

"Sztuczki są pełne wdzięku, lekkość w idealnych proporcjach mieszają z zadumą. Dzięki nim Andrzej Jakimowski jawi się jako twórca obdarzony niepodrabialnym charakterem pisma. (...) U Jakimowskiego tak znaczy tak i nie jest obciążone żadnymi narzuconymi z góry naddatkami. Dlatego Sztuczki to coś więcej niż ballada o dobrych ludziach. To projekt dobrego świata, utrwalony na filmowej taśmie. Podziwu godny tradycjonalizm".
Jacek Wakar, "Dziennik"


"KŁOPOTLIWY CZŁOWIEK"

"Drugi film Jensa Liena jest dużym krokiem naprzód w porównaniu z jego dość umiarkowanie udanym Johnnym Vangiem. To pomysłowe i intrygujące kino, a zarazem rozprawka egzystencjalna. Czuć niepokój Truman Show, złość Podziemnego kręgu, zagubienie Dnia świstaka (...) [To] skromne dziełko (...) to kino doskonale odzwierciedlające rozterki świadomego konsumenta XXI wieku"
Łukasz Figielski, "Dziennik"

"Ta satyra na współczesną, zadowoloną z siebie Skandynawię jest miejscami całkiem zabawna - jeśli ktoś oczywiście lubi ten rodzaj absurdalnego humoru. Film ma też swój złowieszczo-groteskowy klimat budowany zresztą nie tylko obrazami, w których nie brakuje krwawych efektów (w akcie przemocy jest przynajmniej jakieś życie), ale przede wszystkim dźwiękiem (w oryginale Kłopotliwy człowiek był słuchowiskiem radiowym). W sumie jednak jest to bardziej wizja niż historia, a do tego wizja dość jednostajna i łopatologiczna. OK., piekło jest dywanami z Ikei brukowane, życie w społeczeństwie konsumpcyjnym jest puste i pogrążone w komfortowej rutynie, ale co z tego?".
Paweł Mossakowski, "Gazeta Wyborcza"

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje