Reklama

Hitler w komediowej tonacji

Szwajcarskie reżyser żydowskiego pochodzenia Dani Levy, który w 2005 roku podbił niemiecką publiczność komedią "Alles auf Zucker!", opowiadającą o sytuacji Żydów we współczesnych Niemczech, zamierza nakręcić film o Adolfie Hitlerze. Zdjęcia do kontrowersyjnego "Mein Fuhrer" rozpoczną się jeszcze w styczniu.

Film Leviego ma być ironicznym portretem przywódcy III Rzeszy, pokazującym go jako człowieka słabego charakteru, którego na szczyty wynieśli w rzeczywistości... żydowscy komicy.

Reklama

Reżyser obrazu ma nadzieję, że jego film zdejmie Hitlera z piedestału, na który wskoczył dzięki monumentalnym obrazom dokumentalnym, np. tym realizowanym przez Leni Riefenstahl.

Film dostanie państwowe wsparcie w wysokości 500 tys. dolarów.

Film Leviego może być cenną przeciwwagą dla pokazywanego w zeszłym roku na ekranach polskich kin filmu "Upadek", który opisywał ostatnie dni Hitlera.

Prawdopodobnie będzie kontynuacją tradycji zapoczątkowanej w europejskim kinie przez Roberto Begniniego, który w "Życie jest piękne" pokazał Holokaust na wesoło.

BBC

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Dani Levy | \ Film | film | Adolf Hitler

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje