Reklama

Henry Cavill: Na stres najlepszy alkohol

Popularny odtwórca ról Supermana i Geralta z Rivii w piątkowy wieczór zakomunikował w mediach społecznościowych, że właśnie miksuje ziołową nalewkę z tequilą. Wyjaśnił, że to na stres. Czyżby związany z tym, że serial "Bridgertonowie" przebił w Netfliksie popularnością "Wiedźmina"?

Henry Cavill

Opublikowane przez Cavilla zdjęcie to jego selfie na tle dwóch butelek i szklanki do whisky wypełnionej lodem.

Reklama

"Dlaczego och, dlaczego noszę ciepłą czapkę w domu?... Nie powiem. Może to powodować nadmierny stres. Na szczęście starożytni Inkowie używali ziół Lemon Verbena jako środka łagodzącego napięcie i stres. A teraz jestem zestresowany, ponieważ wy jesteście zestresowani i to moja wina, co podwaja stres... Zamierzam wzmocnić chillout i zmieszać moją wodę Lemon Verbena z tequilą" - napisał.

Sądząc po dość zagmatwanym przekazie, już spróbował przygotowanej mikstury.

Internauci, nie rozumiejąc o co konkretnie chodzi gwiazdorowi, pisali w komentarzach, że teraz są jeszcze bardziej zestresowani, bo wiedzą, że on jest zestresowany dlatego, że oni są zestresowani. Snuli też domysły, że może oprócz kontuzji uda, której Cavill nabawił się jakiś czas temu na planie "Wiedźmina", zachorował też na zatoki, skoro nosi w domu czapkę.

Inni z kolei spekulują, że aktor jest zestresowany wizytą u fryzjera, a pod czapką ukrywa jej opłakane efekty. Większość jednak prosi Cavilla, by się nie stresował i rzuca wyzwanie, kto więcej wpije tej jego mikstury, zanim wpadnie pod stół. Wygląda więc na to, że to będzie bardzo udany weekend dla fanów brytyjskiego gwiazdora.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Henry Cavill

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje