Reklama

Gwiazdy w trójwymiarowej baśni

Sigourney Weaver ("Obcy - Ósmy pasażer Nostromo"), Sarah Michelle Gellar (serial "Buffy, postrach wampirów"), Freddie Prinze Jr. ("Scooby-Doo") i George Carlin ("Dogma") użyczą swoich głosów bohaterom animowanego filmu "Happily N'Ever After". Obraz stanowi wariację na temat klasycznych baśni. Dzieło jest realizowane w technice 3D.

Nowy film już samym tytułem ("I NIE żyli długo i szczęśliwie") sugeruje zabawę z klasycznymi konwencjami, na modłę niezwykle popularnego "Shreka".

Reklama

"Happily N'Ever After" ukazuje świat baśni, który stanął w obliczu zagłady. W walce dobra i zła zaczęła bowiem przeważać niegodziwość.

W związku z tragiczną sytuacją Kopciuszek, jej Książę, Siedmiu Krasnoludków i oddział Dobrych Wróżek postanawiają przywrócić równowagę, wypowiadając wojnę siłom ciemności dowodzonym przez Friedę, Złą Cesarzową.

Sigourney Weaver, której głosem przemówi Frieda, ma już niejakie doświadczenie z odtwarzaniem na ekranie baśniowego "czarnego charakteru". Przed laty zagrała bowiem rolę Złej Macochy w aktorskiej wersji "Królewny Śnieżki" - "Śnieżce dla dorosłych".

Nowy obraz powstaje we współpracy studia amerykańskiego studia animacji Digital Production Solutions z firmą Vanguard Films i niemiecką spółką BAF Berlin Animation Film.

Scenarzystą "Happily N'Ever After" jest Patrick Moreland ("Space Marines").

Projekt reżyseruje debiutant Paul J. Bolger.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje