Reklama

Gwiazdy w mediach społecznościowych w listopadzie 2019

O nich było głośno w listopadzie: Tomasz Kot i Maja Ostaszewska na plakacie filmu "(Nie)znajomi"

Wpis, który wywołał burzę - Roman Polański

W najbliższy weekend Roman Polański ma wziąć udział w 24. Forum Kina Europejskiego Cinergia w Łodzi, gdzie odbierze nagrodę Złotego Glana przyznawaną "niepokornym twórcom filmowym idącym pod prąd modom i trendom". Wizyta reżysera obejmuje również przedpremierowy pokaz jego najnowszego filmu "Oficer i szpieg", nagrodzonego na tegorocznym festiwalu w Wenecji, a także odwiedziny w Szkole Filmowej w Łodzi, której jest absolwentem. Na to ostatnie nie chce zgodzić się grupa studentów i pracowników uczelni.

Reklama

W petycji skierowanej do władz Szkoły Filmowej i rektora uczelni Mariusza Grzegorzka, domagają się oni odwołania spotkania z Polańskim. "Szkoła Filmowa tak jak każda inna placówka edukacyjna powinna być miejscem, w którym potępia się przemocowe zachowania seksualne. Pan Roman Polański jest oskarżany o przynajmniej pięć tego rodzaju zachowań. Najmłodsza z domniemanych ofiar miała dziesięć lat" - czytamy w petycji.

Na petycję odpowiedział Mariusz Grzegorzek, zaznaczając, iż nie daje sobie prawa do moralnej oceny życia Romana Polańskiego. Do jego słów odniosła się Justyna Kopińska, dziennikarka, autorka reportaży, laureatka "Europejskiego Pulitzera" - European Press Prize Award. "Roman Polański jest wybitnym artystą. Zgwałcił też trzynastoletnią dziewczynkę. Jeśli studenci nie życzą sobie obecności twórcy na wykładzie, mają do tego prawo. Mają prawo protestować. Do organizatorów należy decyzja, czy ich wysłuchają" - czytamy w komentarzu Kopińskiej na Facebooku PWSFTviT.

Na swoim profilu na Facebooku Kopińska dodaje jednak, że moralne, stawiane na przeciwważnej szali argumenty, budzą niepokój, ale też dezorientację. "Ludzkie życie jest skomplikowanym, pulsującym zjawiskiem, które wymaga uważności i szacunku. My artyści powinniśmy to rozumieć szczególnie. Nie do nas należy wydawanie wyroków w sprawach tak niejednoznacznych i skomplikowanych jak zarzuty ciążące na Romanie Polańskim. Wyrażanie oburzenia i zatrzaskiwanie przed nim drzwi właśnie przez nas, społeczność jego Alma Mater — wydaje mi się być aktem skrajnie niestosownym" - podkreśla Kopińska.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje