Reklama

Gwiazdy w komisji

Arnold Schwarzenegger, gwiazdor kina akcji ("Terminator 3: Bunt maszyn"), gubernator Kalifornii, postanowił otoczyć się przyjaciółmi, którzy mają pomóc mu w zarządzaniu stanem. Do Kalifornijskiej Komisji Filmowej dołączyło pięciu nowych członków, w tym Danny DeVito ("Duża ryba") i Clint Eastwood ("Kosmiczni kowboje").

Organ składa się z 26 osób, które zachęcać mają filmowców do realizowania swych projektów w stanie Kalifornia.

Reklama

W skład Kalifornijskiej Komisji Filmowej weszli również aktor Bill Duke, który zagrał razem ze Schwarzeneggerem w "Predatorze", telewizyjny producent Tom Werner ("Bill Cosby Show") oraz Lili Zanuck, producentka obrazu "Wożąc Panią Daisy".

"Aby ukazać wam potęgę naszego talentu, pomiędzy Clintem, Lili i mną stanąć powinny trzy Oscary. Szkoda, że żaden nie należałby do mnie" - żartował Arnold Schwarzenegger.

Clint Eastwood ma na koncie dwie nagrody Amerykańskiej Akademii Filmowej za film "Bez przebaczenia" ("Najlepszy film", "Najlepszy reżyser"), a Lili Zanuck jest lauretaką Oscara za film "Wożąc Panią Daisy" ("Najlepszy film").

Jak mówił Schwarzenegger przedstawiając nowych członków Kalifornijskiej Komisji Filmowej, Clint Eastwood w latach 70. ubiegłego wieku był jego idolem, który zainspirował go, by porzucić kulturystykę i zająć się aktorstwem.

Optujący za Partią Demokratyczną Danny DeVito połaczył swe zawodowe siły z Republikaninem Schwarzeneggerem w przebojach "Bliźniacy" (1988) oraz "Junior" (1995).

"Nasze zadanie jest bardzo poważne - musimy zatrzymać w Kalifornii prężną produkcję filmową" - mówił Arnold Schwarzenegger.

Coraz częściej zdarza się bowiem, że inne stany oferują filmowcom świetne warunki pracy i realizacja filmowych przebojów odbywa się poza Kalifornią, a często nawet poza Stanami Zjednoczonymi.

"Chcemy sprawić, by Hollywood znów stało się sercem filmowego świata" - dodał Arnold Schwarzenegger.

"Aby tego dokonać niezwykle ważne jest wprowadzenie kilku udogodnień. Przede wszystkim trzeba obniżyć koszty produkcji, także poprzez zniesienie opłat za realizowanie zdjęć w niektórych budynkach należących do władz stanowych" - wyjaśnił gubernator.

"Dodatkowo członkowie Kalifornijskiej Komisji Filmowej często będą odwiedzać Waszyngton, by stworzyć tam silne lobby popierające rozwój przemysłu filmowego w Kalifornii" - dodał Arnold Schwarzenegger.

Wysiłki gubernatora docenił Clint Eastwood.

"Myślę, że nikt z nas nie wie, co zrobić, by zatrzymać przemysł filmowy w Kalifornii, jednak teraz przyszedł czas na zakasanie rękawów i podjęcie próby zaradzenia obecnej sytuacji" - powiedział Clint Eastwood.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje