"Przerwany lot" opowiadał o pilocie (w tej roli Butler), który odpowiada za transport groźnego więźnia (Colter). Ich samolot rozbija się na wyspie w okolicach Filipin. Mężczyźni muszą ze sobą współpracować, żeby przeżyć.
Film spotkał się z ciepłym przyjęciem i zarobił 75 milionów dolarów na całym świecie. Szybko podjęto decyzję o realizacji sequela. Tym razem bohaterowie mieli walczyć o życie na statku. O projekcie szybko zrobiło się cicho.
Kontynuacja "Przerwanego lotu". Mike Colter o skasowaniu filmu
W rozmowie z portalem "The Direct" Colter potwierdził, że sequel "Przerwanego lotu" trafił na półkę. Wszystko z powodu Butlera, który zdecydował się opuścić projekt na dwa tygodnie przed rozpoczęciem zdjęć. "W ostatniej chwili Gerard stwierdził, że nie chce się w to angażować i nie było z nim żadnej dyskusji. Po prostu… Wycofał się dwa tygodnie przed startem, a my próbowaliśmy coś wymyślić. Ostatecznie wszystko się rozpadło" - mówił gwiazdor serialu "Luke Cage".
Butler nie chciał wystąpić w filmie, ale miał pozostać jego producentem. Według Coltera fabuła sequela rozpoczynałaby się w momencie zakończenia pierwszej części. "Pokazalibyśmy, jak bohater ucieka z wyspy. Chcieliśmy pójść tym tropem. Bardzo na to czekałem" - kontynuował.










