Reklama

Gwiazda "Zmierzchu" prostytutką

Gwiazda sagi "Zmierzch" - Kristen Stewart - wyznała, że paradowanie w stroju prostytutki na potrzeby najnowszego filmu z jej udziałem przysporzyło jej nie lada stresu.

19-letnia aktorka, która zasłynęła rolą Belli w przebojach kasowych o wampirach, wcieliła się w rolę prostytutki i striptizerki w produkcji "Welcome To The Rileys".

Reklama

Stewart przyznała w wywiadzie dla portalu UsMagazine.com: "Kiedy pierwszy raz założyłam na siebie strój z siatki, czułam się bardzo nieswojo".

Artystka, nominowana ostatnio do brytyjskiej nagrody filmowej BAFTA dla "Wschodzącej Gwiazdy" zdradziła jednak, że mimo onieśmielającego pierwszego wrażenia, zrobiła wszystko, by wczuć się w graną przez siebie postać.

"Kręciliśmy ten film w Nowym Orleanie, a Zmierzch nie wszedł jeszcze na ekrany kin, więc mogłam w miarę swobodnie czuć się pokazując się publicznie. Chodziłam więc ulicami w króciutkich szortach i przezroczystym szlafroczku. Wyglądałam jak ćpunka!" - wyznała aktorka.

Premiera "Welcome To The Rileys" odbyła się na festiwalu w Sundance. W filmie w reżyserii Jake'a Scotta Stewart partnerują: James Gandolfini i Melissa Leo.

Fragment filmu "Welcome To The Rileys":

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Kristen Stewart | Nie | prostytutek | aktorka | 'Gwiazdy'

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje