Reklama

Gwiazda "Gry o tron" wyznała, że Marilyn Manson znęcał się nad nią

Do stale powiększającego się grona kobiet oskarżających Marilyna Mansona o stosowanie wobec nich przemocy, dołączyła właśnie Esme Bianco. Aktorka znana głównie z serialu "Gra o tron" ujawniła, że w czasie trwania ich związku muzyk znęcał się nad nią. "Ze wzoru do naśladowania przeistoczył się w potwora, który niemal zniszczył mnie i wiele innych kobiet" - wyznała.

Zdarzyło się, że Manson pociął moją klatkę piersiową nożem - przekonuje Esme Bianco

Marilyn Manson mierzy się obecnie z szeregiem oskarżeń o stosowanie przemocy wobec swoich byłych partnerek. Lawina zarzutów ruszyła po tym, jak Evan Rachel Wood opublikowała w mediach społecznościowych oświadczenie, w którym opowiedziała o tym, jak muzyk przez wiele lat znęcał się nad nią fizycznie i psychicznie.

Reklama

"Zostałam poddana praniu mózgu i manipulacji, aż stałam się mu podległa. Skończyłam z życiem w strachu przed odwetem, oszczerstwami i szantażem" - napisała na Instagramie gwiazda serialu "Westworld". W ślad za nią poszły kolejne kobiety, które postanowiły przerwać milczenie i zdemaskować swojego oprawcę.

Do stale powiększającego się grona kobiet oskarżających słynnego artystę o stosowanie przemocy dołączyła właśnie Esme Bianco. Aktorka, którą widzowie kojarzą głównie z roli Ros w serialu "Gra o tron", była przed laty związana z Mansonem. Brytyjska gwiazda w rozmowie z "The Cut" ujawniła, że w czasie trwania ich związku muzyk stosował te same techniki zastraszania, o których opowiedziała wcześniej Wood. "Czułam się jak więzień. Cały czas kontrolował to, co robię i z kim rozmawiam. Dzwoniłam do rodziny, chowając się w szafie" - wyznała aktorka.

Zanim para zaczęła się spotykać, Bianco wystąpiła w teledysku do piosenki Mansona "I Want to Kill You Like They Do in the Movies". Miała ona wcielić się w kochankę piosenkarza, która zostaje przez niego uprowadzona. Jak zaznacza Bianco, przyjmując rolę była przekonana, że mimo kontrowersyjnej tematyki klipu, na planie będzie panował pełen profesjonalizm.

"Manson jest po prostu teatralny. Na pewno zrobimy świetną sztukę" - wspomina swoje ówczesne nastawienie. Według relacji aktorki Manson bardzo szybko zaczął zachowywać się wobec niej agresywnie. Przez trzy dni głodził ją i faszerował kokainą, wiązał kablem i używał zabawki erotycznej, która, jak mówi, była w istocie "narzędziem tortur".

Mimo to Bianco nawiązała z Mansonem romans, podczas którego muzyk miał wykorzystywać ją seksualnie i stosować wobec niej przemoc fizyczną. "Pewnego razu ugryzł mnie bez mojej zgody w czasie seksu. Chodziłam ciągle posiniaczona. Zdarzyło się, że pociął moją klatkę piersiową nożem" - ujawniła aktorka.

Przełomowym momentem okazał się maj 2011 roku, kiedy podczas jednej z kłótni Manson gonił ją po mieszkaniu... z siekierą. "Byłam wstrząśnięta, miałam ataki paniki. Kiedy byłam nastolatką, był moim idolem. Ze wzoru do naśladowania przeistoczył się w potwora, który niemal zniszczył mnie i wiele innych kobiet" - dodała.

Manson odniósł się jak na razie jedynie do zarzutów Wood. W oficjalnym oświadczeniu stwierdził: "Najświeższe oskarżenia są okropnym zniekształceniem rzeczywistości. Moje intymne relacje zawsze były nawiązywane za obopólną zgodą partnerów o tych samych upodobaniach i zapatrywaniach. Bez względu na to, jak i dlaczego niektórzy chcą teraz zafałszować przeszłość, to właśnie taka jest prawda".

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Marilyn Manson | Esme Bianco

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje