Reklama

Gwiazda filmu "365 dni" poprosiła swoich fanów, by przestali do niej pisać

Nietypowy apel wystosowała na Instagramie Anna Maria Sieklucka, odtwórczyni roli Laury w ekranizacji powieści erotycznej „365 dni”. Aktorka poprosiła fanów, żeby nie mylili jej z bohaterką tego filmu i żeby nie pisali do niej, bo nie jest w stanie czytać wiadomości od nich.

Anna Maria Sieklucka

Jeszcze niedawno była mało znaną aktorką. Ale dzięki występowi w filmie na podstawie skandalizującej powieści Blanki Lipińskiej "365 dni", Anna Maria Sieklucka z dnia na dzień stała się bardzo popularna. O tym, jak bardzo stała się znana, może świadczyć choćby to, że jej konto na Instagramie śledzi ponad 300 tysięcy osób.

Reklama

Nagła popularność ma jednak swoje ciemne strony. Jak się bowiem okazuje, wielu fanów próbuje nieustannie skontaktować się ze swoją idolką i wysyła jej prywatne wiadomości na Instagramie.

W ostatnim czasie stało się to dla Siekluckiej na tyle uciążliwe, że postanowiła wystosować do swoich wielbicieli apel. Zwróciła się do nich w języku angielskim.

"Mam dla was dwie wiadomości. Po pierwsze nie jestem Laurą, jestem Anną, proszę, uszanujcie to. To jest moja praca, jestem aktorką, a Laura to bohaterka filmu '365 dni' i tyle" - powiedziała aktorka w najnowszej relacji na Instagramie.

Kolejna prośba dotyczyła wiadomości, które aktorka dostaje od fanów. "Po drugie, bardzo dziękuję za wasze wsparcie, sympatię, naprawdę z całego serca, ale proszę, nie piszcie do mnie tyle, bo jak już wam mówiłam, to jak mission impossible. Nie jestem w stanie czytać tych wiadomości" - wyznała.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Anna Maria Sieklucka | 365 dni (film)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje