
"W dobie kolorowych, nowoczesnych i krzykliwych karier telewizyjnych, Grażyna jest niezmienna. To osobowość, która nie ulega modom. I ja ją za to bardzo cenię" - tak Agata Młynarska mówiła o koleżance w rozmowie z magazynem "Show". W programie TVP "Hit dekady" z 2010 roku mogliśmy jednak zobaczyć "kolorową, nowoczesną i krzykliwą" wersję Grażyny Torbickiej.

W 2006 roku do Polski przyleciała hollywoodzka aktorka Laura Dern, by odebrać Telekamerę "Tele Tygodnia". Niezbyt trudno było omyłkowo wziąć Grażynę Torbicką za gwiazdę "Inland Empire", prawda?AKPA

Torbicka znana jest ze swej nieprzemijającej urody. Nieraz zachwycała warszawskie salony swymi kreacjami. Wielu fanów i przyjaciół dziennikarki uważa, że z każdym dniem staje się piękniejsza. Sama zainteresowana udzieliła wielu wywiadów na temat urody, zdrowia i tego, jak o siebie dba. "Nie mam żadnego sekretu, no może poza jednym, który zdradziła mi moja mama: optymistyczny stosunek do życia. Pomaga mi to utrzymać formę" - powiedziała w jednym z wywiadów.

Grażyna Torbicka wielokrotnie prowadziła galę zamknięcia festiwalu filmowego w Gdyni. W 2003 roku jej partnerem na scenie Teatru Muzycznego był Artur Żmijewski. Do abdykacji doszło w 2011 roku, kiedy finałową galę wyreżyserował i poprowadził Maciej Stuhr. "Gdyńskie gale to bardzo stresujące wieczory, ponieważ wszystkiego dowiadujemy się w ostatniej chwili. W spokoju zobaczę tę uroczystość siedząc na widowni" - mówiła prezenterka - fot. Piotr Fotek

Od niemal 20 lat doskonale wiemy, że Grażyna Torbicka "kocha kino". Goście odbywających się w 2000 roku w hotelu Victoria "gwiazdorskich ostatków" mogli przekonać się o tym na własne oczy - fot. Zenon Zyburtowicz
East News

Pierwszego Wiktora w karierze Torbicka otrzymała w 1994 roku. Osiem lat później z taką radością prezentowała piątą statuetkę Akademii Telewizji (w sumie ma ich aż 9!). W 2005 została odznaczona Srebrnym Medalem "Zasłużony Kulturze Gloria Artis", a w 2013 Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski - fot. Michal Rozbicki

Kiedy w 2012 roku podczas gali wręczenia nagród Akademii Telewizyjnej - Wiktorów - Grażyna Torbicka otrzymała statuetkę w kategorii Osobowość Telewizyjna Roku, przejęta powiedziała ze sceny: "To mój dziewiąty mąż....". Chwilę potem zorientowała się, że popełniła faux pas i wyjaśniła: "To jest szczere zdenerwowanie", po czym natychmiast poprawiła się: "To mój dziewiąty Wiktor. A mąż ciągle ten sam" (na zdjęciu, z pierwszą Złotą Telekamerą i jedynym mężem Adamem Torbickim w 2002 roku) - fot. Marek Zawadka

Grażyna Torbicka w 1999 roku na festiwalu filmowym w Cannes pod pachami Wiktora Zborowskiego (L) i Artura Partyki (P). Obecność aktora wydaje się uzasadniona, w tym roku na festiwalu pokazywano "Ogniem i mieczem" Jerzego Hoffmana, gdzie Zborowski grał rolę Longinusa Podbipięty, ale co u licha robił na Riwierze polski skoczek wzwyż? - fot. Zenon Zyburtowicz

Dziennikarka od ponad 15 lat jest stałym gościem największych europejskich festiwali filmowych. Na zdjęciu, w 1999 roku, przygotowuje się do relacji z festiwalu w Cannes - fot. Zenon ZyburotwiczEast News

Kiedy w 1996 roku słynny włoski reżyser Michelangelo Antonioni przyjechał do Polski na premierę swego ostatniego filmu "Po tamtej stronie chmur", dystrybutor obrazu, Roman Gutek, zaproponował Grażynie Torbickiej funkcję gospodyni wieczoru - fot. Andrzej Iwanczuk

Na początku kariery Torbicka musiała się zmagać z łatką "córeczki popularnej mamusi". Podobno starała się ukryć, że jej mamą jest prezenterka telewizyjna Krystyna Loska. Sprawa wyszła na jaw pod koniec lat 80. podczas kręconego na żywo programu "Jarmark". Świętowano wtedy urodziny Krzysztofa Szewczyka. Zaproszeni goście (wśród nich Grażyna) jedli właśnie tort, gdy zadzwonił telewidz z pytaniem: "Czy to prawda, że jest pani córką Krystyny Loski?". Ciastko utknęło jej w gardle, a tajemnica się wydała.

W 1985 roku zadebiutowała jako konferansjerka na festiwalu w Opolu. Od tamtej pory poprowadziła kilkadziesiąt koncertów, festiwali i innych ważnych uroczystości (na zdjęciu, z Arturem Orzechem w Opolu w 1998 roku) - fot. Piotr BławickiEast News

Pierwsze kroki w telewizji stawiała w 1983 roku u boku Włodzimierza Szaranowicza w programie "Sportowa niedziela". Pracowała w dziale literackim Teatru Telewizji, a pomogło jej w tym wykształcenie, bowiem studiowała Wiedzę o Teatrze w Akademii Teatralnej w Warszawie. Po Teatrze Telewizji przyszedł czas na TVP 2, w której pracuje do dziś (na zdjęciu z Jolantą Fajkowską i Alicją Resich-Modlińską) - fot. Zenon Zyburotwicz

Po raz pierwszy przed kamerą Torbicka, jeszcze pod panieńskim nazwiskiem Loska, pojawiła się w 1975 roku w filmie "Mniejszy szuka dużego" w reżyserii Konrada Nałęckiego. Wcieliła się w epizodyczną rolę koleżanki głównej bohaterki Filomeny (Magda Nałęcka); rola była tak mało znacząca, że jej nazwisko nie pojawiło się w czołówce.








