Grażyna Torbicka nieznana

AKPA
"W dobie kolorowych, nowoczesnych i krzykliwych karier telewizyjnych, Grażyna jest niezmienna. To osobowość, która nie ulega modom. I ja ją za to bardzo cenię" - tak Agata Młynarska mówiła o koleżance w rozmowie z magazynem "Show". W programie TVP "Hit dekady" z 2010 roku mogliśmy jednak zobaczyć "kolorową, nowoczesną i krzykliwą" wersję Grażyny Torbickiej.
"W dobie kolorowych, nowoczesnych i krzykliwych karier telewizyjnych, Grażyna jest niezmienna. To osobowość, która nie ulega modom. I ja ją za to bardzo cenię" - tak Agata Młynarska mówiła o koleżance w rozmowie z magazynem "Show". W programie TVP "Hit dekady" z 2010 roku mogliśmy jednak zobaczyć "kolorową, nowoczesną i krzykliwą" wersję Grażyny Torbickiej.
W 2006 roku do Polski przyleciała hollywoodzka aktorka Laura Dern, by odebrać Telekamerę "Tele Tygodnia". Niezbyt trudno było omyłkowo wziąć Grażynę Torbicką za gwiazdę "Inland Empire", prawda?
W 2006 roku do Polski przyleciała hollywoodzka aktorka Laura Dern, by odebrać Telekamerę "Tele Tygodnia". Niezbyt trudno było omyłkowo wziąć Grażynę Torbicką za gwiazdę "Inland Empire", prawda?AKPA
Torbicka znana jest ze swej nieprzemijającej urody. Nieraz zachwycała warszawskie salony swymi kreacjami. Wielu fanów i przyjaciół dziennikarki uważa, że z każdym dniem staje się piękniejsza. Sama zainteresowana udzieliła wielu wywiadów na temat urody, zdrowia i tego, jak o siebie dba. "Nie mam żadnego sekretu, no może poza jednym, który zdradziła mi moja mama: optymistyczny stosunek do życia. Pomaga mi to utrzymać formę" - powiedziała w jednym z wywiadów.
Torbicka znana jest ze swej nieprzemijającej urody. Nieraz zachwycała warszawskie salony swymi kreacjami. Wielu fanów i przyjaciół dziennikarki uważa, że z każdym dniem staje się piękniejsza. Sama zainteresowana udzieliła wielu wywiadów na temat urody, zdrowia i tego, jak o siebie dba. "Nie mam żadnego sekretu, no może poza jednym, który zdradziła mi moja mama: optymistyczny stosunek do życia. Pomaga mi to utrzymać formę" - powiedziała w jednym z wywiadów.
Grażyna Torbicka wielokrotnie prowadziła galę zamknięcia festiwalu filmowego w Gdyni. W 2003 roku jej partnerem na scenie Teatru Muzycznego był Artur Żmijewski. Do abdykacji doszło w 2011 roku, kiedy finałową galę wyreżyserował i poprowadził Maciej Stuhr. "Gdyńskie gale to bardzo stresujące wieczory, ponieważ wszystkiego dowiadujemy się w ostatniej chwili. W spokoju zobaczę tę uroczystość siedząc na widowni" - mówiła prezenterka - fot. Piotr Fotek
Grażyna Torbicka wielokrotnie prowadziła galę zamknięcia festiwalu filmowego w Gdyni. W 2003 roku jej partnerem na scenie Teatru Muzycznego był Artur Żmijewski. Do abdykacji doszło w 2011 roku, kiedy finałową galę wyreżyserował i poprowadził Maciej Stuhr. "Gdyńskie gale to bardzo stresujące wieczory, ponieważ wszystkiego dowiadujemy się w ostatniej chwili. W spokoju zobaczę tę uroczystość siedząc na widowni" - mówiła prezenterka - fot. Piotr Fotek
Od niemal 20 lat doskonale wiemy, że Grażyna Torbicka "kocha kino". Goście odbywających się w 2000 roku w hotelu Victoria "gwiazdorskich ostatków" mogli przekonać się o tym na własne oczy - fot. Zenon Zyburtowicz
Od niemal 20 lat doskonale wiemy, że Grażyna Torbicka "kocha kino". Goście odbywających się w 2000 roku w hotelu Victoria "gwiazdorskich ostatków" mogli przekonać się o tym na własne oczy - fot. Zenon Zyburtowicz East News
Pierwszego Wiktora w karierze Torbicka otrzymała w 1994 roku. Osiem lat później z taką radością prezentowała piątą statuetkę Akademii Telewizji (w sumie ma ich aż 9!). W 2005 została odznaczona Srebrnym Medalem "Zasłużony Kulturze Gloria Artis", a w 2013 Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski - fot. Michal Rozbicki
Pierwszego Wiktora w karierze Torbicka otrzymała w 1994 roku. Osiem lat później z taką radością prezentowała piątą statuetkę Akademii Telewizji (w sumie ma ich aż 9!). W 2005 została odznaczona Srebrnym Medalem "Zasłużony Kulturze Gloria Artis", a w 2013 Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski - fot. Michal Rozbicki
Kiedy w 2012 roku podczas gali wręczenia nagród Akademii Telewizyjnej - Wiktorów - Grażyna Torbicka otrzymała statuetkę w kategorii Osobowość Telewizyjna Roku, przejęta powiedziała ze sceny: "To mój dziewiąty mąż....". Chwilę potem zorientowała się, że popełniła faux pas i wyjaśniła: "To jest szczere zdenerwowanie", po czym natychmiast poprawiła się: "To mój dziewiąty Wiktor. A mąż ciągle ten sam" (na zdjęciu, z pierwszą Złotą Telekamerą i jedynym mężem Adamem Torbickim w 2002 roku) - fot. Marek Zawadka
Kiedy w 2012 roku podczas gali wręczenia nagród Akademii Telewizyjnej - Wiktorów - Grażyna Torbicka otrzymała statuetkę w kategorii Osobowość Telewizyjna Roku, przejęta powiedziała ze sceny: "To mój dziewiąty mąż....". Chwilę potem zorientowała się, że popełniła faux pas i wyjaśniła: "To jest szczere zdenerwowanie", po czym natychmiast poprawiła się: "To mój dziewiąty Wiktor. A mąż ciągle ten sam" (na zdjęciu, z pierwszą Złotą Telekamerą i jedynym mężem Adamem Torbickim w 2002 roku) - fot. Marek Zawadka
Grażyna Torbicka w 1999 roku na festiwalu filmowym w Cannes pod pachami Wiktora Zborowskiego (L) i Artura Partyki (P). Obecność aktora wydaje się uzasadniona, w tym roku na festiwalu pokazywano "Ogniem i mieczem" Jerzego Hoffmana, gdzie Zborowski grał rolę Longinusa Podbipięty, ale co u licha robił na Riwierze polski skoczek wzwyż? - fot. Zenon Zyburtowicz
Grażyna Torbicka w 1999 roku na festiwalu filmowym w Cannes pod pachami Wiktora Zborowskiego (L) i Artura Partyki (P). Obecność aktora wydaje się uzasadniona, w tym roku na festiwalu pokazywano "Ogniem i mieczem" Jerzego Hoffmana, gdzie Zborowski grał rolę Longinusa Podbipięty, ale co u licha robił na Riwierze polski skoczek wzwyż? - fot. Zenon Zyburtowicz
Dziennikarka od ponad 15 lat jest stałym gościem największych europejskich festiwali filmowych. Na zdjęciu, w 1999 roku, przygotowuje się do relacji z festiwalu w Cannes - fot. Zenon Zyburotwicz
Dziennikarka od ponad 15 lat jest stałym gościem największych europejskich festiwali filmowych. Na zdjęciu, w 1999 roku, przygotowuje się do relacji z festiwalu w Cannes - fot. Zenon ZyburotwiczEast News
Kiedy  w 1996 roku słynny włoski reżyser Michelangelo Antonioni przyjechał do Polski na premierę swego ostatniego filmu "Po tamtej stronie chmur", dystrybutor obrazu, Roman Gutek, zaproponował Grażynie Torbickiej funkcję gospodyni wieczoru - fot. Andrzej Iwanczuk
Kiedy w 1996 roku słynny włoski reżyser Michelangelo Antonioni przyjechał do Polski na premierę swego ostatniego filmu "Po tamtej stronie chmur", dystrybutor obrazu, Roman Gutek, zaproponował Grażynie Torbickiej funkcję gospodyni wieczoru - fot. Andrzej Iwanczuk
Na początku kariery Torbicka musiała się zmagać z łatką "córeczki popularnej mamusi". Podobno starała się ukryć, że jej mamą jest prezenterka telewizyjna Krystyna Loska. Sprawa wyszła na jaw pod koniec lat 80. podczas kręconego na żywo programu "Jarmark". Świętowano wtedy urodziny Krzysztofa Szewczyka. Zaproszeni goście (wśród nich Grażyna) jedli właśnie tort, gdy zadzwonił telewidz z pytaniem: "Czy to prawda, że jest pani córką Krystyny Loski?". Ciastko utknęło jej w gardle, a tajemnica się wydała.
Na początku kariery Torbicka musiała się zmagać z łatką "córeczki popularnej mamusi". Podobno starała się ukryć, że jej mamą jest prezenterka telewizyjna Krystyna Loska. Sprawa wyszła na jaw pod koniec lat 80. podczas kręconego na żywo programu "Jarmark". Świętowano wtedy urodziny Krzysztofa Szewczyka. Zaproszeni goście (wśród nich Grażyna) jedli właśnie tort, gdy zadzwonił telewidz z pytaniem: "Czy to prawda, że jest pani córką Krystyny Loski?". Ciastko utknęło jej w gardle, a tajemnica się wydała.
W 1985 roku zadebiutowała jako konferansjerka na festiwalu w Opolu. Od tamtej pory poprowadziła kilkadziesiąt koncertów, festiwali i innych ważnych uroczystości (na zdjęciu, z Arturem Orzechem w Opolu w 1998 roku) - fot. Piotr Bławicki
W 1985 roku zadebiutowała jako konferansjerka na festiwalu w Opolu. Od tamtej pory poprowadziła kilkadziesiąt koncertów, festiwali i innych ważnych uroczystości (na zdjęciu, z Arturem Orzechem w Opolu w 1998 roku) - fot. Piotr BławickiEast News
Pierwsze kroki w telewizji stawiała w 1983 roku u boku Włodzimierza Szaranowicza w programie "Sportowa niedziela". Pracowała w dziale literackim Teatru Telewizji, a pomogło jej w tym wykształcenie, bowiem studiowała Wiedzę o Teatrze w Akademii Teatralnej w Warszawie. Po Teatrze Telewizji przyszedł czas na TVP 2, w której pracuje do dziś (na zdjęciu z Jolantą Fajkowską i Alicją Resich-Modlińską) - fot. Zenon Zyburotwicz
Pierwsze kroki w telewizji stawiała w 1983 roku u boku Włodzimierza Szaranowicza w programie "Sportowa niedziela". Pracowała w dziale literackim Teatru Telewizji, a pomogło jej w tym wykształcenie, bowiem studiowała Wiedzę o Teatrze w Akademii Teatralnej w Warszawie. Po Teatrze Telewizji przyszedł czas na TVP 2, w której pracuje do dziś (na zdjęciu z Jolantą Fajkowską i Alicją Resich-Modlińską) - fot. Zenon Zyburotwicz
Po raz pierwszy przed kamerą Torbicka, jeszcze pod panieńskim nazwiskiem Loska, pojawiła się w 1975 roku w filmie "Mniejszy szuka dużego" w reżyserii Konrada Nałęckiego. Wcieliła się w epizodyczną rolę koleżanki głównej bohaterki Filomeny (Magda Nałęcka); rola była tak mało znacząca, że jej nazwisko nie pojawiło się w czołówce.
Po raz pierwszy przed kamerą Torbicka, jeszcze pod panieńskim nazwiskiem Loska, pojawiła się w 1975 roku w filmie "Mniejszy szuka dużego" w reżyserii Konrada Nałęckiego. Wcieliła się w epizodyczną rolę koleżanki głównej bohaterki Filomeny (Magda Nałęcka); rola była tak mało znacząca, że jej nazwisko nie pojawiło się w czołówce.
Jest córką legendy telewizji Krystyny Loski i działacza piłkarskiego Henryka Loski. Od ponad 30 lat Grażyna Torbicka jest jedną z najbardziej znanych polskich dziennikarek i popularyzatorek sztuki. Fascynuje się filmem i teatrem.
Jest córką legendy telewizji Krystyny Loski i działacza piłkarskiego Henryka Loski. Od ponad 30 lat Grażyna Torbicka jest jedną z najbardziej znanych polskich dziennikarek i popularyzatorek sztuki. Fascynuje się filmem i teatrem. AKPA
East News
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?