Reklama

Grant i Hurley - wspólnie spędzony weekend

Hugh Grant i Elizabeth Hurley zaskoczyli wszystkich, spędzając ze sobą romantyczny weekend. Niespodzianka była tym większa, że zaledwie kilka dni wcześniej para ogłosiła koniec swego trwającego od 13 lat związku.

Wykorzystując przerwę w obowiązkach, Grant i Hurley - śmiejąc się i żartując - udali się wspólnie na odpoczynek. Takie zachowanie nie zaskoczyło jedynie ich najbliższych znajomych, którzy zawsze podkreślali, że Hugh i Liz są wielkimi przyjaciółmi.

Reklama

"Wspólny weekend to nie jest coś, co dwoje ludzi robi tuż po rozstaniu. Jednak Liz i Hugh wielokrotnie podkreślali, że są wielkimi przyjaciółmi i tak rzeczywiście jest. Trudno sobie wyobrazić lepszy sposób zakończenia udanego tygodnia, jak wspólny weekend" - wyjaśnił przyjaciel aktorów.

Nie mniejszym zaskoczeniem były kolejne szczegóły dotyczące przyczyn zakończenia ich związku. Okazało się, że Grant i Hurley nie uprawiali seksu ponad rok. Razem pojawiali się wyłącznie z powodu zobowiązań kontraktowych, opiewających na niebagatelną sumę ośmiu milionów dolarów. Koniec ich związku był następstwem wynikającego z takiej sytuacji ogromnego obciążenia psychicznego.

"Liz wyznała, że nie pamięta, jak Hugh wygląda nago, i że minął już rok, odkąd po raz ostatni uprawiali seks. Zaraz potem zalała się łzami. Bardzo to przeżywała. Stanowili przez tyle lat idealną parę i nikt nie chciał, by ten mit prysł. Byli pod straszną presją, aby być razem, albo przynajmniej pokazywać się razem" - ujawnił znajomy Hurley i Granta.

WENN

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: grant

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje