Reklama

Reklama

"Głębokie gardło": Gwiazda XXX, która walczyła z pornografią

To mógł być jeden z wielu filmów dla dorosłych. Nakręcone w ciągu sześciu dni za zaledwie 25 tysięcy dolarów "Głębokie gardło" okazało się fenomenem kulturowym. Politycy, sportowcy, aktywiści i ludzie sztuki publicznie przyznawali się do seansu, a o filmie dyskutowano podczas przyjęć i bankietów. Temat produkcji wrócił po latach, gdy jej gwiazda ujawniła, jakiego koszmaru doświadczyła podczas realizacji. Właśnie minęło 50 lat od premiery "Głębokiego gardła".

To mógł być jeden z wielu filmów dla dorosłych. Nakręcone w ciągu sześciu dni za zaledwie 25 tysięcy dolarów "Głębokie gardło" okazało się fenomenem kulturowym. Politycy, sportowcy, aktywiści i ludzie sztuki publicznie przyznawali się do seansu, a o filmie dyskutowano podczas przyjęć i bankietów. Temat produkcji wrócił po latach, gdy jej gwiazda ujawniła, jakiego koszmaru doświadczyła podczas realizacji. Właśnie minęło 50 lat od premiery "Głębokiego gardła".
Linda Lovelace w senie z "Głębokiego gardła" /Mary Evans Picture Library /Agencja FORUM

Główną rolę w filmie "Głębokie gardło" zagrała Linda Boreman, występująca w kinie pornograficznym jako Linda Lovelace. Aktorka urodziła się 10 stycznia 1949 roku w Nowym Jorku w głęboko wierzącej rodzinie. W wieku 20 lat urodziła swoje pierwsze dziecko, które pod przymusem matki oddała do adopcji. Niedługo później wzięła udział w groźnym wypadku samochodowym, a na czas rekonwalescencji wróciła do rodziców. Właśnie wtedy poznała Chucka Traynora. Starszy od niej o niemal 12 lat mężczyzna początkowo zrobił na niej wrażenie czułego i wyrozumiałego. Jednak z czasem zaczął znęcać się nad nią psychicznie i fizycznie.

Reklama

W 1971 roku para wzięła ślub. Traynor zdecydował, że oboje wrócą do Nowego Jorku, gdzie Linda była zmuszana do prostytucji i udziału w filmach pornograficznych. Mężczyzna miał także używać hipnozy, by nauczyć swoją żonę nowych technik seksualnych. Jedna z nich, tytułowe "głębokie gardło", miała zrobić ogromne wrażenie na Gerardzie Damiano. Zdecydował się nakręcić o tym film. Nie chciał on jednak zrobić kolejnego taniego porno. Jego dzieło miało mieć fabułę, rozwój postaci, dowcipy oraz nawiązania do produkcji głównego nurtu.

"Pornografia sama w sobie jest nudna" - mówił w wywiadzie dla Rogera Eberta w 1974 roku. - "Nie obchodzi mnie, co mówi Kamasutra. Do tego tematu nie da się podejść na 101 sposobów. Są trzy, najwyżej cztery". Damiano zdawał sobie sprawę, że nadchodzą złote czasy pornografii. Piętnowanie jej w mediach przez obrońców moralności sprawi, że każdy będzie chciał ją zobaczyć, a pozwy o obsceniczność i protesty dadzą jej tylko darmową reklamę.

"Głębokie gardło" nakręcono w styczniu 1972 roku w Miami w zaledwie sześć dni. Budżet produkcji wyniósł 25 tysięcy dolarów, a aktorzy otrzymywali dniówkę w wysokości od 75 do 100 dolarów. Gaża Lovelace wyniosła 1250 dolarów, jednak kobieta nigdy nie zobaczyła ani centa - wszystkie pieniądze zabrał jej mąż. Film wszedł do kin dla dorosłych 12 czerwca 1972 roku. Zgodnie z przewidywaniami Damiano okazał się sukcesem - tyle że o wiele większym, niż reżyserowi przyszło śnić. "Głębokie gardło" nagle znalazło się na ustach najbardziej znanych ludzi w Stanach Zjednoczonych. O filmie żartowali Johnny Carson i Bob Hope, gospodarze popularnych programów wieczornych. Truman Capote, autor "Śniadania u Tiffany'ego" i "Z zimną krwią", rozpływał się nad "Głębokim gardłem" i zdradził, że polecił mu go Mike Nichols - laureat Oscara za reżyserię "Absolwenta", Lovelace określił jako "uroczą".

Boreman z dziewczyny występującej w obscenicznych i tanich filmach XXX nagle stała się gwiazdą. Podczas wywiadów w pełni wchodziła w rolę wykreowaną przez jej męża. Nie była nieśmiałą dziewczyną z konserwatywnej, nowojorskiej rodziny. Była pochodzącą z Teksasu Lindą Lovelace, która - jak mówiła w 1973 roku podczas wywiadu dla Nory Ephron - chciała "zostać tancerką topless albo coś takiego". Ujmowała swoim liberalnym podejściem do nagości, a seks był dla niej zabawą. Taki obraz aktorki zaprezentowany został w jej dwóch pierwszych biografiach.

"Głębokie gardło" okazało się ogromnym sukcesem kasowym. Film zarobił 700 tysięcy dolarów w samym Nowym Jorku. Tylko w jednym kinie oglądało go aż 5000 widzów tygodniowo. Całościowy przychód produkcji w ciągu kilkudziesięciu lat jest trudny do oszacowania. Pojawiała się liczba 600 milionów dolarów, jednak według twórców dokumentu "Głęboko w gardle" mogła być ona jeszcze wyższa. Roger Ebert, nestor krytyki filmowej, przypominał, że kina wyświetlające pornografię w ogromnej większości znajdowały się pod kontrolą grup przestępczych, a dochód z biletów mógł być tak naprawdę wynikiem prania pieniędzy. Nie ulega jednak wątpliwości, że "Głębokie gardło" było jednym z najlepiej sprzedających się filmów porno w historii. Zaraz rozpoczęły się prace nad sequelem, którego budżet miał wynosić aż 70 tysięcy dolarów. W międzyczasie Damiano zrealizował "Diabła w pannie Jones", który także przeszedł do historii kina XXX.

Lovelace występowała w filmach pornograficznych przez kilka kolejnych lat. Jej małżeństwo z Traynorem rozpadło się. W 1976 roku otrzymała główną rolę w "Laurze", kolejnej części cyklu "Emmanuelle". Na planie zjawiła się pod wpływem narkotyków. Producentom oznajmiła, że odnalazła Boga i jest przeciwko seksowi oraz nagości - do tego stopnia, że poprosiła o zakrycie repliki rzeźby Wenus z Milo, która znalazła się na planie. Szybko zastąpiono ją inną aktorką.

W kolejnych latach wracał temat małżeństwa Lovelace z Traynorem - przede wszystkim w trzeciej autobiografii aktorki oraz w artykule dla czasopisma "Ms." autorstwa Glorii Steinem. Traynor miał wielokrotnie grozić swojej żonie bronią palną, bić ją i zmuszać ją do prostytucji, w tym do seksu z piątką mężczyzn. Po rozpadzie ich małżeństwa groził jej i jej najbliższym. Część aktorów, którzy w przeszłości pracowało z Lovelace, wątpiło w prawdziwość jej zeznań. Inni z kolei przyznawali, że Traynor był obecny na planie filmowym i z racji swojego charakteru nie cieszył się niczyją sympatią. Nie było także tajemnicą, że bije swoją żonę. Sprawował nad nią pełną kontrolę do tego stopnia, że musiała prosić go o pozwolenie na wyjście do toalety. Aktorka do końca życia nie zmieniła swoich zeznań. Potwierdził je także pozytywny wynik badania wariografem. Wkrótce wróciła do swojego prawdziwego nazwiska i zaczęła pojawiać się na wiecach krytykujących pornografię, m.in. organizowanych przez feministyczną organizację Women Against Pornography.

Od czasu swej premiery "Głębokie gardło" jest stale obecne w kulturze popularnej. Wystarczy wspomnieć, że informator opisujących aferę Watergate dziennikarzy Boba Woodwarda i Carla Bernsteina otrzymał swój pseudonim po tytule filmu. Dzieło Damiano było jednym z najważniejszych złotej ery porno. Doczekało się też kilku sequeli, jednak żaden z nich nie powtórzył sukcesu pierwszej części. 3 kwietnia Linda Boreman została poważnie ranna w wypadku samochodowym. 22 kwietnia jej rodzina zdecydowała się odłączyć ją od aparatury podtrzymującej życie. Miała 53 lata. Traynor zmarł trzy miesiące później z powodu zawału serca. O ich związku opowiadał film biograficzny "Królowa XXX" Jeffreya FriedmanaRoba Epsteina. W Boreman wcieliła się Amanda Seyfried, a jej męża zagrał Peter Sarsgaard. Film debiutował podczas festiwalu w Sundance w 2013 roku, otrzymał jednak mizerne recenzje i okazał się finansową klapą.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Głębokie Gardło | Linda Lovelace

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL