Reklama

Gilliam wraca do Don Kichota

Ekscentryczny reżyser Terry Gilliam ("12 małp", "Las Vegas Parano") potwierdził doniesienia, jakoby miał powrócić do porzuconego projektu filmu o Don Kichocie. Zdjęcia przerwano w 2000 roku po tym, jak producenci i sponsorzy wycofali swoje pieniądze w związku z przedłużającymi się zdjęciami.

To była jedna z największych finansowych katastrof w historii kina. Ten najdroższy europejski film wszech czasów, na który wydano 30 milionów dolarów, nigdy nie został ukończony. Zamiast niego Gilliam wypuścił dokument "Lost in La Mancha" opisujący przyczyny niepowodzenia.

Reklama

W filmie wystąpić mieli Johnny Depp i Jean Rochefort.

Gilliam chyba zapomniał o katastrofie, bo coraz śmielej opowiada o powrocie do projektu filmu "The Man Who Killed Don Qiuixote". Swój udział potwierdził również Johnny Depp.

"Jest teraz szansa, by powrócić do projektu filmu o Don Kichocie" - Gilliam mówił w Pradze podczas konferencji prasowej towarzyszącej premierze filmu "Nieustraszeni bracia Grimm".

"Jeśli uda się wyciągnąć projekt z rąk prawników, którzy trzymają na nim rękę, będzie to mój kolejny film" - powiedział Gilliam.

Gilliam zdradził także, że planuje zastąpienie Jeana Rocheforta, który boryka się z problemami zdrowotnymi uniemożliwiającymi mu jazdę na koniu - Gerardem Depardieu. Francuski gwiazdor zapowiedział jednak ostatnio, że kończy karierę aktorską.

WENN

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Terry Gilliam | 12 małp | film | pieniądze w związku | wraca | Gilliam

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje