Reklama

Gdynia 2002: Festiwal odmłodniał

Konkurs kina niezależnego, odbywający się po raz pierwszy równolegle z głównym konkursem festiwalu w Gdyni, przyciąga na projekcje tłumy młodych ludzi. W kuluarach pojawiają się komentarze, że gdyński festiwal odmłodniał.

W konkursie kina niezależnego wystartowało 14 obrazów. Najkrótsze trwają około trzydziestu minut, najdłuższe - ponad półtorej godziny. O kwalifikacji filmów do konkursu zadecydował nie tylko ich czas trwania, ale także względy artystyczne.

Reklama

Obrazy niezależne - jak opowiadają ich twórcy po projekcjach - to zwykle produkcje realizowane za minimalne środki finansowe, z udziałem ekipy przyjaciół - nierzadko pracujących za darmo. Grają w nich albo profesjonalni aktorzy, którzy godzą się na udział w eksperymencie, albo "naturszczycy". Filmy powstają nierzadko bez profesjonalnego oświetlenia, a dźwięk jest nagrywany bezpośrednio na planie filmowym, a nie w studio. Sfera kina niezależnego rozwija się jednak dynamicznie.

"Mój następny film, jeśli powstanie, będzie filmem niezależnym. W kinie niezależnym dzieją się obecnie najważniejsze rzeczy" - powiedział w środę, 18 września, po pokazie swojego filmu "Złom", reżyser Radosław Markiewicz.

Pokazy filmów niezależnych w niewielkim Teatrze Miejskim w Gdyni przyciągają młodą, spontanicznie reagującą publiczność. Reżyser najlepszego filmu niezależnego otrzyma nagrodę w wysokości pięciu tysięcy złotych.

XXVII Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni zakończy się w sobotę, 21 września.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Gdynia | festiwal

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje