Reklama

Francja zwariowała na ich punkcie

Adele i Lea są wszędzie: Francja zwariowała na ich punkcie. Nie schodzą z okładek czasopism, pierwszych stron gazet, co chwila donoszą o nich plotkarskie magazyny i internetowe strony. A wszystko za sprawą "wspaniałej opowieści o miłości", jak określił nagrodzone Złotą Palmą "Życie Adeli" zachwycony Steven Spielberg.

Adele Exarchopoulos ma niespełna 20 lat, a występ w "Życiu Adeli" to jej pierwsza znacząca rola. Lea Seydoux jest 8 lat starsza i ma większe aktorskie doświadczenie - pojawiła się w filmach Woody'ego Allena ("O północy w Paryżu"), Quentina Tarantino ("Bękarty wojny"), czy u boku Toma Cruisa w "Mission: Impossible - Ghost Protocol". Obie aktorki świat wyraźnie dostrzegł i zachwycił się nimi po roli w filmie Abdellatifa Kechiche.

Reklama

Role obu w "Życiu Adeli" są niezwykle naturalne, jakby uszyte specjalnie pod nie. To o takich występach pisze się, że granica między graniem, a byciem sobą na planie zaciera się. To też role bardzo odważne, w których aktorki daleko przekraczają granice ekranowej intymności. Powstała mieszanka wybuchowa, która zachwyciła jurorów w Cannes i przyniosła Exarchopoulos oraz Seydoux wspólną nagrodę aktorską na festiwalu, ale też sprawiła, że film wywołał olbrzymi skandal.

Już sama bliskość obu bohaterek "Życia Adeli" dla wielu może być kontrowersyjna, a przecież film obfituje w niezwykle realistyczne - i pięknie nakręcone - sceny seksu obu dziewczyn. Gorące dyskusje towarzyszyły filmowi Kechiche od pierwszego pokazu w Cannes, ale dopiero po nagrodzie zrobiło się o nim bardzo głośno. Reżyser musiał odpierać zarzuty, że dał na planie upust swoim męskim fantazjom i zabawił się w podglądacza zamiast pokazać miłość dwóch kobiet. Natomiast autorka powieści graficznej, na której oparty został scenariusz filmu, nazwała go wręcz "zwyczajną pornografią".

Potem głos zabrały same aktorki, które w wywiadach twierdziły, że czuły się wykorzystywane przez Kechiche, przeciągającego zdjęcia w nieskończoność i zmuszającego je do nieludzkiego wysiłku - "chciał, żebyśmy dały mu z siebie dosłownie wszystko". Obie przyznały, że więcej nie zamierzają z nim pracować. Krytykowany również przez swoją ekipę reżyser uznał wręcz, że film nie powinien trafić do dystrybucji - w wielu krajach ma na ekrany wejść wersja ocenzurowana. Złota Palma to był krótki moment szczęścia - twierdzi Kechiche. - Potem zostałem upokorzony, pozbawiony honoru, odrzucony.

Polska publiczność będzie miała okazję zobaczyć nieocenzurowaną wersję "Życia Adeli" już od 18 października. 9 dni wcześniej obraz Kechiche'a trafi na ekrany francuskich kin.


Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Adele Exarchopoulos | Życie Adeli | Léa Seydoux | Lea Seydoux

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje