Reklama

Firth świętował 50. urodziny

Brytyjski aktor Colin Firth świętował w piątek swoje 50. urodziny podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Toronto.

Podczas premiery jego nowego filmu - "The Kings Speech" - fani gwiazdora odśpiewali mu chórem "Happy Birthday". Firth, znany z takich produkcji, jak "Dziennik Bridget Jones" i "Samotny mężczyzna", przyznał, że zaczyna się już przyzwyczajać do obchodzenia swoich urodzin w Kanadzie. "To już jakiś dziewiąty raz z rzędu!" - powiedział ze śmiechem do widowni.

Reklama

"Moje urodziny i festiwal w Toronto zawsze zbiegają się w czasie i jest to miłe, ale zawsze świętuję je tu" - dodał.

Gwiazdor został przychylnie oceniony przez krytyków za rolę jąkającego się króla Jerzego VI zmuszonego objąć brytyjski tron w 1936 roku, gdy jego brat Edward VIII abdykował decydując się na zawarcie małżeństwa z Amerykanką Wallis Simpson.

"Nie zawsze wypowiadam się elokwentnie i myślę, że każdy z nas ma czasem chwile, gdy zaczyna nam się plątać język" - wyjaśnił Firth. "Moment, gdy będąc na scenie brakuje słów, jest jedną z największych obaw każdego aktora i mi też się przydarzył. Nietrudno jest czerpać wiedzę z takiego doświadczenia. Zaczynam się jąkać, jak tylko o tym pomyślę!" - przyznał aktor

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Colin Firth | toronto | aktor | urodziny | 50+

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje