Reklama

Filmowy seks bez zahamowań

John Waters, kultowy amerykański twórca, autor takich filmów, jak "W czym mamy problem", "Beksa" czy "Lakier do włosów", uważa, iż wkrótce w hollywoodzkich produkcjach seks będzie pokazywany bez żadnych zahamowań.

Waters uważa, że pełna dosłowność w pokazywaniu zachowań seksualnych, w filmach nieobdarzonych przymiotnikiem pornograficzne, czeka nas już za kilka lat.

Reklama

"Ostatnie produkcje, takie jak Intymność czy Ŕ ma soeur!, dowodzą, iż przemysł filmowy pokazuje seks w sposób coraz bardziej śmiały. Jeszcze nigdy stosunki seksualne nie były w kinie odmalowane z taką dosłownością" - mówi John Waters.

"Co prawda oba filmy powstały poza Ameryką, ale ta tendencja i u nas już niedługo da o sobie znać. To będzie coś zupełnie nowego, ale na pewno zawojuje i nasz rynek filmowy" - dodaje twórca.

"Na razie próby przekroczenia pewnych granic w ukazywaniu stosunków seksualnych na ekranie pojawiają się w filmach spoza głównego nurtu produkcji. Ale to dopiero początek dekady! Za kilka lat w wielkim hollywoodzkim przeboju producenci pokażą penetrację!" - zapowiada John Waters.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: John Waters | twórca | john | seks

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje