Reklama

Filmowe klasyki w krzywym zwierciadle

"Hot Shots"

Charlie Sheen w parodii "Top Gun". Po drugiej stronie kamery zasiadł Jim Abrahams (tym razem solo). Opowieść o niesubordynowanym, ale nieprzeciętnie zdolnym pilocie myśliwca biorącym udział w tajne wojskowej operacji, od której zależy bezpieczeństwo narodowe Stanów Zjednoczonych. Typowy dla Abrahamsa zestaw absurdalnych żartów, które (co nie jest regułą wśród parodii) nie przekraczają granic dobrego smaku. Produkcja warta przypomnienia.

Reklama

Czytaj również: Najgorsze filmowe parodie wszech czasów!

Dowiedz się więcej na temat: Mel Brooks | David Zucker | Jim Abrahams | Jerry Zucker

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje