"Artificial" miał opowiadać o wydarzeniach, które wstrząsnęły branżą technologiczną w 2023 roku. To właśnie wtedy doszło do głośnego zwolnienia i niemal natychmiastowego przywrócenia Sama Altmana na stanowisko prezesa firmy OpenAI - jednej z kluczowych organizacji zajmujących się rozwojem sztucznej inteligencji.
Scenariusz napisał Simon Rich, znany z umiejętności łączenia absurdu z ostrym komentarzem społecznym. Produkcją zajęli się m.in. David Heyman oraz Jeffrey Clifford, a wśród potencjalnych producentów wymieniano także Jennifer Fox.
Jakiś czas temu serwis "World of Reel" donosił, że Amazon MGM Studios niespodziewanie wycofało się z dystrybucji filmu "Artificial" w reżyserii Luki Guadagnino. Co istotne, produkcja ma być już właściwie gotowa do premiery - Guadagnino nakręcił film w zeszłym roku.
Głos w sprawie zabrał teraz Andrew Garfield, który miał wystąpić w głównej roli.
Andrew Garfield nie był zaskoczony?
"Byłem i nie byłem [zaskoczony]. Myślę, że są rzeczy, które pasują do pewnych miejsc, a nie pasują do innych, a oni [Amazon] byli dla nas ogromnym wsparciem i zachętą podczas kręcenia filmu. Luca ma z nimi naprawdę świetną relację, a ja również nawiązałem z nimi cudowną relację. Jestem wdzięczny, że pomogli filmowi znaleźć miejsce, które miał znaleźć" - stwierdził aktor w rozmowie z "Variety".
Co ciekawe, decyzja Amazona zapadła zaledwie kilka miesięcy po podpisaniu przez firmę ważnego partnerstwa z OpenAI, obejmującego inwestycję o wartości 50 miliardów dolarów, i niecały rok po tym, jak Altman wziął udział w ślubie szefa Amazona, Jeffa Bezosa.
Andrew Garfield wcielił się w rolę Sama Altmana, ale jak przyznał, nie kontaktował się z nim podczas przygotowań do roli.
"Mógłby się ze mną skontaktować, gdyby chciał. Byłbym bardzo podekscytowany i ciekawy rozmowy z nim, gdyby kiedykolwiek zechciał to zrobić" - powiedział aktor.
Nie brakowało mu jednak materiałów, by móc odtworzyć tę postać na ekranie:
"Jest mnóstwo wywiadów. Mnóstwo materiałów wizualnych, dźwiękowych i reportaży. Oczywiście, bardzo bym chciał i nadal bardzo chciałbym poznać Sama. Ale gram wersję postaci, która została napisana w scenariuszu i myślę, że chociaż chce się być jak najbardziej wiernym i tak nigdy nikogo w pełni nie zrozumie".
Film trafił już w nowe ręce. Firma zajmująca się dystrybucją - Neon, sfinalizowała umowę na zakup niemal ukończonego filmu o wartości 40 milionów dolarów.











