Reklama

Film "John Wick 2" pomógł policji pojmać prawdziwych gangsterów

"John Wick" - filmowy cykl, w którym główną rolę gra Keanu Reeves, w przewrotny sposób pomógł włoskiej policji przechwycić przemyt kokainy z Kolumbii do Mediolanu. Uwagę śledczych zwróciło to, że podejrzaną paczkę kawy zaadresowano na nazwisko osoby, która nazywała się tak samo, jak główny przeciwnik Wicka w drugiej części filmu, czyli włoski mafioso, Santino D'Antonio.

W działalności przestępczej lepiej nie używać nazwisk filmowych złoczyńców

Członkowie gangu z kolumbijskiego miasta Medellin starali się w bardzo pomysłowy sposób przemycić do Europy kokainę. 150 gramów narkotyków ukryli w wydrążonych ziarnach kawy, które zakleili brązową taśmą. Dwukilogramowa przesyłka miała trafić do sklepu z wyrobami tytoniowymi we Florencji.

Reklama

Na paczce z kawą widniało nazwisko niejakiego Santino D’Antonio. Wielbiciele przygód Johna Wicka skojarzą je z postacią fikcyjnego szefa włoskiej mafii, którego w filmie kreuje Riccardo Scamarcio.

Na lotnisku Malpensa w Mediolanie paczkę poddano dodatkowej kontroli. Dzięki czujności pracujących tam policjantów udało się przechwycić kokainę o wartości około 10 tys. dolarów. Aresztowano 50-letniego mężczyznę, który czekał na odbiór towaru. Operacji nadano kryptonim "Caffe Scorretto" (niedobra kawa), co jest grą słów odnoszącą się do nazwy popularnego w Italii napoju - caffe corretto.

Gangsterzy dostali surową lekcję, że w działalności przestępczej lepiej nie używać nazwisk filmowych złoczyńców.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: John Wick 2

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje