Dwukrotna laureatka Oscara wystąpiła na konferencji "Who Owns the Future of Hollywood?" w ramach Aspen Ideas Festival. "Nie chcę powiedzieć tego lekceważąco. Jak mogłabym? Przecież ten film zarobił miliony dolarów. Jednak gdy patrzę na filmy pokroju 'F1', myślę sobie: 'to stworzyła sztuczna inteligencja'. Prawda?".
"Struktura tego filmu była dokładnie taka, jak uczą w szkole. Dialogi wydają się wyjęte z komputera - mówią to, co należy, we właściwym momencie. Jednocześnie twórcy okiełznali technologię, żeby stworzyć coś wielkiego i pięknego dzięki informacjom pochodzącym z wielu źródeł" - kontynuowała aktorka.

Foster dodała, iż zdaje sobie sprawę, że przez sztuczną inteligencję ludzie tracą pracę - nie tylko w przemyśle filmowym. "Mam nadzieję, że związki zawodowe będą interweniowały i powiedzą: jeśli wykorzystasz cyfrowy wizerunek aktora 20 razy, masz mu zapłacić 20 razy. Myślę, że to byłoby sprawiedliwe".
Aktorka stwierdziła także, że sztuczna inteligencja jest pomocna w "małych kwestiach". Jako przykład dobrego wykorzystania tego narzędzia podała "Ostatnią sesję w Paryżu" Rebecki Złotowski, w której zagrała główną rolę. Pojawiła się tam sekwencja snu, która została wygenerowana przez AI. Według Foster wyszło to dobrze, chociaż "nie miało większego sensu". Wyraziła także nadzieję, że sztuczna inteligencja podporządkuje się filmowcom, a nie odwrotnie.
Najważniejsze role Jodie Foster
Foster otrzymała Oscary za główne role w "Oskarżonych" (1988) i "Milczeniu owiec" (1991). W ostatnim czasie świetne recenzje przyniósł jej występ w czwartym sezonie "Detektywa". Otrzymała za niego Złoty Glob i Emmy.










