Reklama

Festiwal w Wenecji: Skandalu nie było

Zapowiadanego przez część prasy skandalu nie było - podkreślają zgodnie włoskie media informując o oczekiwanym z wielkim zainteresowaniem sobotnim prapremierowym pokazie filmu "The Queen" Stephena Frearsa ("Niewidoczni") na festiwalu w Wenecji. Opowieść o brytyjskiej rodzinie królewskiej, dotkniętej dramatem śmierci księżnej Diany bierze udział w konkursie o nagrodę Złotego Lwa - najwyższe wyróżnienie weneckiego festiwalu.

Na światową prapremierę przybyli na Lido wysłannicy wszystkich brytyjskich mediów, relacjonujący na co dzień wydarzenia z życia rodziny monarchini.

Reklama

Pierwszą projekcję filmu zakończyła burza oklasków. Krytycy w swych relacjach wyrażają przekonanie, że reżyser oszczędził w swym dziele wszystkich, zarówno królową Elżbietę II (w tej roli Helen Mirren już uważana za faworytkę do nagrody dla najlepszej aktorki), jak i premiera Tony'ego Blaira.

Przypomina się, że o filmie, przedstawiającym tydzień od śmierci do pogrzebu księżnej Walii, krążyły rozmaite legendy; o tym, że jego twórcy prowadzili nie kończące się konsultacje z Pałacem Buckingham, by nikogo w swoim obrazie nie urazić, i tym, że rodzina królewska stanowczo odmówiła obejrzenia filmu.

Jak się podkreśla, Frears z wyjątkową życzliwością przedstawił również księcia Karola, głęboko zasmuconego śmiercią swej byłej żony. Wysokie oceny krytyka wystawiła Jamesowi Cromwellowi, odtwórcy roli księcia Filipa, męża królowej Elżbiety, jak zawsze sarkastycznego i nie przebierającego w słowach.

Za największe dotychczas wydarzenie tegorocznego 63. festiwalu w Wenecji włoska prasa uważa prapremierę pozakonkursowego filmu "World Trade Center" Olivera Stone'a. Piątkowa (1 września) projekcja opowieści o tragedii 11 września 2001 roku zakończyła się długą owacją na stojąco.

Przy okazji włoskie media informują o polemice, którą wywołała wypowiedź Olivera Stone'a dla jednego z portugalskich tygodników: "Gdybym mógł, zabiłbym Osamę bin Ladena własnymi rękoma".

Zobacz galerię zdjęć z festiwalu w Wenecji.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Stephen Frears | media | festiwal | Nie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje