Reklama

"Faraon": Mija 50 lat od premiery filmu Jerzego Kawalerowicza

To Brylska poleciła reżyserowi do roli młodego faraona kolegę z roku, Jerzego Zelnika. "On był skończenie piękny, nieprawdopodobnie pięknie zbudowany, poza tym bardzo inteligentny, władał angielskim" - wspomina aktorka. "Byłem wtedy dzieckiem, miałem ledwie 19 lat - śmieje się Jerzy Zelnik. - Największym wyzwaniem było dla mnie to, że moja ukochana nie miała żadnej roli w plenerze i przez pięć miesięcy jej nie widziałem".

Ukochaną była, oczywiście, pani Barbara. "To była moja pierwsza pełna miłość - uczucie połączone z konsumpcją" - wyznał po latach aktor. Sytuację zakochanych komplikował fakt, że ona była mężatką. I została w Polsce (zdjęcia z jej udziałem trwały tylko 5 dni), a on musiał wyjechać.

Dowiedz się więcej na temat: Faraon

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje