Reklama

Fani "Pottera" bezlitośni

Fani Harry'ego Pottera grożą buntem po tajnych, próbnych pokazach "Harry'ego Pottera i Księcia Półkrwi". Szósta odsłona przygód młodego czarodzieja to według nich porażka. Na dodatek do bólu ckliwa.

Co rozdrażniło fanów, którzy zostali zaproszeni na próbny pokaz filmu wyreżyserowanego przez Davida Yatesa (wyreżyserował też "Zakon Feniksa" i będzie stał za kamerą siódmej i ósmej części cyklu)?

Reklama

Zakończenie jest inne niż w książce, zniknęło też kilku istotnych i kluczowych dla historii bohaterów - to i parę innych rzeczy rozzłościło fanów, którzy i tak są zniecierpliwieni, że premierę filmu przełożono z grudnia 2008 na lato 2009 roku.

Jeden z miłośników Hogwartu, który uczestniczył w sekretnym pokazie w Chicago, złościł się: "Film zdominowały romanse - Rona z Lavender Brown, Ginny z Deanem Thomasem, Hermiona zakochana w Ronie, Ron zauroczony po zażyciu trucizny Romildą Vane i w końcu Harry i Ginny".

Zgodnie z doniesieniami, Yates zdecydował się wyrzucić sporą część "wspomnień" profesora Dumbledore'a, które potem pomogły Harry'emu w walce z jego zaciekłym wrogiem - Voldemortem. Ograniczył je tylko do dwóch. Jednak dla fanów najbardziej rozczarowujące jest zakończenie, w którym jedna z najważniejszych dla cyklu postaci spotyka się ze swoim przeznaczeniem.

"To tylko częściowy przedsmak tego, co mogło być największą niespodzianką całego filmowego cyklu" - powiedział jeden z fanów.

Teraz okaże się, czy producenci, w odpowiedzi na głosy niezadowolonych fanów, zdecydują się na zmiany w gotowym już filmie. Premiera przewidziana jest na połowę lipca.

Guardian

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: David Yates | Daniel Radcliffe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje