Reklama

Fani nie mieli dla niej litości. Wszystko przez udział w "Harrym Potterze"

Katie Leung debiutowała w czwartej adaptacji serii książek J.K. Rowling. Choć od premiery filmu "Harry Potter i Czara Ognia" minęło już ponad 20 lat, aktorka dopiero teraz zdecydowała się na moment szczerości. Nikt nie wiedział, z czym naprawdę musiała się wtedy mierzyć.

Katie Leung, która zdobyła rozpoznawalność dzięki filmowi "Harry Potter i Czara Ognia", zdobyła się w ostatnim czasie na szczere wyznanie. Odtwórczyni postaci Cho Chang po ponad 20 latach od premiery produkcji opowiedziała o dotkliwych opiniach fanów serii. Wielu widzów nie miało dla niej litości. 

Szczere wyznanie Katie Leung: "Byłam przekonana, że nie zasłużyłam na tę rolę"

W rozmowie z "The Guardian" przyznała, że nie mogła sobie poradzić z komentarzami, jakie czytała na swój temat w sieci. Choć twórcy produkcji zauważyli problem i oferowali na planie pomoc psychologiczną, zmasowane, negatywne opinie mocno odbiły się na jej psychice i pewności siebie.

Reklama

"Byliśmy na świeczniku w wieku, w którym jest się bardzo niepewnym siebie. [...] Pamiętam, że chciałam wiedzieć, co ludzie o mnie mówią, więc sprawdzałam to w internecie. Nic nie mogło mnie powstrzymać, bo byłam już na tyle duża, że miałam tu wolną rękę. Nie poradziłam sobie z tym" - wyznała szczerze.

"Wszystkie te rzeczy wsiąkały we mnie i miały duży wpływ. Myślę, że podejmowałam decyzje pod względem tego, co ludzie o mnie pisali. Na pewno stałam się mniej otwarta, bardziej ostrożna w tym, co mówiłam. Byłam przekonana, że nie zasłużyłam na tę rolę" - wspominała.

W trakcie wywiadu przyznała również, że "zazdrości" młodszemu pokoleniu gwiazd, które nie musi zmagać się z taką dyskryminacją. Opinie publiczności sprawiły, że utraciła chęć rozwoju w branży filmowej i wycofała się w cień. Ostatecznie jednak wróciła na tę ścieżkę kariery, gdyż mimo wszystkich przykrych doświadczeń czuła, że aktorstwo jest jej największą pasją.

Nie tylko "Harry Potter". Co Katie Leung robi teraz?

W ostatnich latach Leung występuje przede wszystkim w brytyjskich serialach telewizyjnych. Świetnie radzi sobie także w dubbingu, o czym mogliśmy się przekonać przy premierze produkcji "Arcane" (udzieliła głosu postaci Caitlyn). Już niedługo zobaczymy ją w czwartym sezonie "Bridgertonów". Aktorka wcieli się w lady Amarintę Gun, czarny charakter nowej odsłony popularnego serialu Netfliksa.

Zobacz też:

Pełen akcji thriller łączący intrygującą historię z filmowym rozmachem. Już w lutym

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Harry Potter
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL