Reklama

"Fahrenheit 9.11" propaguje terroryzm?

"Fahrenheit 9.11", najnowszy obraz Michaela Moore'a, nie będzie pokazywany w niektórych kinach w stanie Iowa, w USA. Choć kontrowersyjna produkcja trafiła już na ekrany 1710 kin w Stanach Zjednoczonych i święci niemałe sukcesy, R.L. Fridley, właściciel sieci kin "Fridley Theaters" w Des-Moines, w stanach Iowa i Nebraska, zabronił wyświetlania obrazu w należących do siebie obiektach.

R.L. Fridley twierdzi, że "Fahrenheit 9.11" propaguje terroryzm.

Reklama

W e-mailach rozesłanych do pracowników firmy Fridley poinformował, że nie zamierza wyświetlać filmów propagandowych "ani z lewej, ani z prawej strony sceny politycznej".

"Nasz kraj jest w stanie wojny z każdym wrogiem, który chce zniszczyć nasz styl życia, naszą kulturę i zabijać naszych ludzi. Ci barbarzyńcy pokazali przez swoje ataki z 11 września 2001 roku, że nie cofną się przed niczym. Wierzę, że ten film wzmacnia ich, a jeszcze bardziej dzieli nasz naród" - tłumaczy Fridley.

"Fahrenheit 9.11" jest filmem krytycznie oceniającym politykę George'a W. Busha.

Moore wspomina w nim o rzekomych powiązaniach Busha z wysoko postawionymi rodzinami z Arabii Saudyjskiej, w tym z rodziną Osamy bin Ladena i podważa zasadność wojny w Iraku.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Iowa | moore | film | terroryzm | Fahrenheit

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje