Reklama

Fabryka filmowych bubli?

Jest w Polsce taka instytucja, bez której nie powstałby w naszym kraju prawie żaden film. Ta instytucja dysponuje ponad 100 mln zł rocznie i dzięki jej pomocy co roku na polskie ekrany trafiają niestety nie tylko wartościowe produkcje, ale często niemożliwe do obejrzenia w całości buble.

Instytucję tę finansujemy wszyscy, wpłacamy grosik do jej budżetu kupując bilet do kina, płacąc abonament telewizyjny, regulując rachunek za telewizję kablową. Ta instytucja to Państwowy Instytut Sztuki Filmowej.

Reklama

Według "Newsweeka", założony w 2005 roku PISF miał uratować polskie kino od upadku i artystycznej zapaści. Na wzór podobnych europejskich organów Instytut miał współfinansować ambitne projekty filmowe , które w skomercjalizowanych realiach nie miałby szans powstać. Idea to potrzebna i sprawdzona. Niestety nie najlepiej wyszła realizacja.

Jak donosi "Neewsweek", instytut zajmuje się głównie finansowaniem filmów produkowanych przez członków własnej rady nadzorczej (22 tytuły z 48 na przestrzeni 2 lat). Dzięki pieniądzom PISF światło dzienne, a raczej półmrok sali kinowej, ujrzały tak kontrowersyjne twórczo "dzieła" jak, "Francuski numer", "Skorumpowani","Kto nigdy nie żył", czy też fatalnie przyjęty przez krytyków obraz "Kochankowie Roku Tygrysa".

Do sukcesów Instytutu można zaliczyć z pewnością "Katyń" Andrzeja Wajdy (który poradziłby sobie i bez pieniędzy PISF), "Rezerwat" Łukasza Palkowskiego, "Plac Zbawiciela" Krzysztofa Krauzego i Joanna Kos-Krauze czy "Sztuczki" Andrzeja Jakimowskiego.

Te filmy nie mogą przeważyć szali na korzyść kierownictwa PISF. Prawdziwe talenty nie otrzymają możliwości zabrania głosu, dopóki w Polsce filmy w kółko robią ci sami ludzie.

10 najbardziej spektakularnych porażek PISF według "Newsweeka":
(czyli filmy dotowane przez Polski Instytut Sztuki Filmowej kwotą min. 1 mln zł, które weszły do kin w latach 2006-2007)

"Hiena", reż. Grzegorz Lewandowski
"Czeka na nas świat", reż. Robert Krzempek
"Kochankowie Roku Tygrysa", reż. Jacek Bromski
"Po Sezonie", reż. Janusz Majewski
"Co słonko widziało", reż.: Michał Rosa
"Oda do radości", reż. Anna Kazejak-Dawid, Jan Komasa i Maciej Migas
"Z odzysku", reż. Sławomir Fabicki
"Kochankowie z Marony", reż. Izabella Cywińska
"Hania", reż. Janusz Kamiński
"Bezmiar sprawiedliwości", reż. Wiesław Saniewski.

Newsweek

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: fabryka | kochankowie | filmy | instytut | PISF | buble

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje