Reklama

Evan Rachel Wood o swojej próbie samobójczej

Znana z filmu "Trzynastka" i serialu "Westworld" Evan Rachel Wood opublikowała esej w czasopiśmie "Nylon". Aktorka pisze w nim otwarcie o swojej próbie samobójczej i pobycie w klinice psychiatrycznej.

Evan Rachel Wood

Wood targnęła się na swoje życie w wieku 22 lat. Jako powody wskazywała depresję oraz zespół stresu pourazowego. Aktorka przez lata tkwiła w toksycznym związku. W 2016 roku przyznała także, że była dwukrotnie zgwałcona.

Reklama

Gwiazda "Westworld" szczegółowo opisała dzień swej nieudanej próby. Przyznaje, że zaraz po niej zadzwoniła do swojej matki. "To był jeden z tych momentów, gdy podjęta przez ciebie decyzja jest większa niż prośba o pomoc: nie możesz umrzeć, możesz wrócić do życia".

Podczas rozmowy z matką aktorka przyznała się do podjętej chwilę wcześniej próby. Obie uznały, że musi szukać pomocy w specjalistycznym ośrodku. Aktorka zapisała się do niego pod fałszywym nazwiskiem. Bała się, że gdyby historia przeciekła do mediów, miałaby problem z wygraniem walki z chorobą.

W ostatnich zdaniach eseju Wood napisała, że depresja nie jest słabością, a chorobą, która bywa także śmiertelna. "Czasem wystarczy świadomość, że jest się kochanym i można liczyć na innych ludzi".

Nie jest to pierwszy raz, gdy aktorka mówi o dramatycznych wydarzeniach ze swojej przeszłości. W 2016 roku udzieliła wywiadu dla magazynu "The Rolling Stone". Przyznała w nim, że przez lata doświadczała fizycznej i psychicznej napaści ze strony swojego dawnego partnera. Wyznała także, że została przez niego zgwałcona.

Wood zdradziła, że wcześniej nie mówiła o tych wydarzeniach, bo nie chciała uchodzić za kolejną gwiazdę starającą się o swoje pięć minut w mediach dzięki - jak sama określiła - "smutnej historii". W tamtym okresie czuła się także winna tej napaści i musiało minąć jeszcze trochę czasu, zanim uznała siebie za ofiarę.

W wywiadzie dla "The Rolling Stone" stwierdziła, że żyje w czasach, gdy o takich rzeczach nie wolno milczeć. Dlatego też zdecydowała się upublicznić swoją historię.

Evan Rachel Wood urodziła się 7 września 1987 roku. Wraz ze swoimi dwoma starszymi braćmi grała w scenicznych produkcjach w teatrze swojego ojca, zanim otrzymała swoją pierwszą rolę telewizyjną (w filmie "Chora krew"). W wieku 7 lat przeprowadziła się do Los Angeles, by zwiększyć swe szanse na angaż w znaczących produkcjach. W 1998 roku Wood trafiła na duży ekran za sprawą "Na przekór całemu światu", gdzie zagrała dziesięciolatkę, która zaprzyjaźnia się z upośledzonym umysłowo Rickiem (Kevin Bacon). W tym samym roku Evan zagrała też po raz pierwszy w superprodukcji - w "Totalnej magii" partnerowała takim gwiazdom kina, jak Sandra Bullock i Nicole Kidman.

Po mniej udanym dla Wood końcu lat 90., jej kariera wróciła na właściwe tory dopiero w 2003 roku, gdy zagrała główne role w westernie "Zaginione" Rona Howarda oraz kontrowersyjnym dramacie "Trzynastka" Catherine Hardwicke. Głośno było zwłaszcza o jej kreacji w tym drugim obrazie, w którym wcieliła się w we wzorową uczennicę, nie sprawiającą żadnych kłopotów wychowawczych do momentu aż zaprzyjaźnia się z najbardziej popularną dziewczyną w szkole. Ta wprowadza dotychczasową prymuskę w świat narkotyków i seksu. Kreacja przyniosła Wood pierwszą w karierze nominację do Złotego Globu.

O Wood znów zrobiło się głośno za sprawą nagradzanego musicalu "Across the Universe" (2007) Julie Taymor. To właśnie ona była piękną Lucy (in the Sky with Diamonds), w której zakochał się główny bohater produkcji grany przez Jima Sturgessa. Rok później wcieliła się w filmową córkę granego przez Mickey'ego Rourke'a tytułowego "Zapaśnika" w produkcji Darrena Aronofsky'ego. Oscarowe nominacje uzyskali co prawda jedynie Rourke i Marisa Tomei, ale również występ Wood nie przeszedł bez echa.

W 2011 roku zagrała w miniserialu "Mildred Pierce" Todda Haynesa, opartym na prozie Jamesa M. Caina. Aktorka wcieliła się w lekkomyślną i rozkapryszoną córkę tytułowej bohaterki granej przez Kate Winslet. Za rolę Vedy Pierce gwiazda była nominowana do Emmy i Złotego Globu.

Spore kontrowersje wzbudziła kolejna rola aktorki. Obraz "Charlie musi umrzeć" (2013) pełen był niezwykle odważnych scen erotycznych z jej udziałem, ale najwięcej mówiło się o sekwencji, która ostatecznie nie znalazła się w filmie. Chodziło o scenę seksu oralnego usuniętą z produkcji w wyniku decyzji MPAA (Motion Picture Association of American). Aktorka uznała to za przejaw strachu przed manifestacją kobiecej seksualności. "Scena, w której dwójka głównych bohaterów uprawia miłość, została wycięta, ponieważ ktoś uznał, że widok mężczyzny zaspokajającego kobietę może wydać się ludziom 'niewygodny'" - poskarżyła się Wood. "Ciężko mi uwierzyć, że gdyby bohaterowie zamienili się rolami, ta scena nadal byłaby na cenzurowanym" - dodała aktorka.

Najnowsza kreacja Wood pochodzi z głośnego serialu HBO "Westworld". Tytuł produkcji odnosi się do futurystycznego parku rozrywki, w którym ludzie mogą spełniać swoje najbardziej mroczne fantazje. Wood wciela się w "Westworld" w obdarzonego sztuczną inteligencją robota, który jako Dolores Abernathy - piękna i dobra córka farmera z prowincji - umila czas gościom. Serial okazał się hitem, a aktorka za swoją kreację była nominowana do Złotego Globu i dwóch nagród Emmy.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Evan Rachel Wood | samobójstwo | próba samobójcza

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje