Reklama

Eva Mendes: Dawanie dzieciom klapsów jak przemoc domowa?

Gwiazda filmów „Ghost Rider” i „Królowie nocy” pokusiła się o refleksję na temat stosowania wobec dzieci kar cielesnych. Według aktorki dawanie maluchowi klapsa jest tym samym, co… bicie współmałżonka. Opinia, którą Mendes wygłosiła na Instagramie, spolaryzowała jej fanów. Wielu z nich uznało, że jest zbyt radykalna. „Zupełnie się z tym nie zgadzam. Nikt nie chce dawać dziecku klapsów, ale czasami to jedyne wyjście, by nauczyć je właściwego zachowania. Nie można porównywać tego do bicia żony!” – skomentował jeden z użytkowników serwisu.

Gwiazda filmów „Ghost Rider” i „Królowie nocy” pokusiła się o refleksję na temat stosowania wobec dzieci kar cielesnych. Według aktorki dawanie maluchowi klapsa jest tym samym, co… bicie współmałżonka. Opinia, którą Mendes wygłosiła na Instagramie, spolaryzowała jej fanów. Wielu z nich uznało, że jest zbyt radykalna. „Zupełnie się z tym nie zgadzam. Nikt nie chce dawać dziecku klapsów, ale czasami to jedyne wyjście, by nauczyć je właściwego zachowania. Nie można porównywać tego do bicia żony!” – skomentował jeden z użytkowników serwisu.
Eva Mendes z mężem Ryanem Goslingiem i dziećmi /LP/Coleman Rayner /East News

Eva Mendes i jej mąż Ryan Gosling wspólnie wychowują dwie córki, 6-letnią Esmeraldę Amadę i 4-letnią Amadę Lee. W jednym z ostatnich wywiadów aktorka wyznała, że w przeszłości nie chciała zakładać rodziny i dopiero związek z gwiazdorem "La La Land" obudził w niej instynkt macierzyński. "Nigdy nie planowałam zostać mamą. Wszystko zmieniło się, gdy zakochałam się w Ryanie. I w ten oto sposób, w wieku 40 lat powitałam na świecie swoje pierwsze dziecko. Moje życie tak się potoczyło, że najpierw postawiłam na karierę, a później na rodzinę" - wyznała jesienią zeszłego roku goszcząc w programie radiowym "Fitzy & Wippa".

W najnowszym instagramowym wpisie gwiazda filmów "Ghost Rider", "Ślady zbrodni" i "Królowie nocy" uchyliła rąbka tajemnicy w kontekście preferowanych przez nią metod wychowawczych. Z udostępnionego przez aktorkę postu wynika, że jest wielką przeciwniczką stosowania wobec dzieci kar cielesnych. Porównała je nawet do.. przemocy domowej. Mendes opublikowała na Instagramie dwa zupełnie różne zdjęcia - pierwsza fotografia przedstawia aktorkę pozującą na czerwonym dywanie w efektownej kreacji, druga zaś ukazuje pewien cytat dotyczący wychowywania dzieci. "Często jestem pytana o swoje ulubione kreacje. Ta suknia marki Versace zdecydowanie do nich należy. Nieczęsto jednak jestem pytana o ulubiony parentingowy cytat, ale i tak go opublikuję" - napisała gwiazda.

Reklama

"Klapsy wpływają na rozwój dziecka tak samo, jak bicie współmałżonka wpływa na małżeństwo" - głosi ów cytat. W sekcji komentarzy natychmiast rozgorzała dyskusja na temat tego, czy stosowanie kar cielesnych jest właściwą metodą wychowawczą. Niektórzy podziękowali aktorce za wykorzystywanie swoich kanałów w mediach społecznościowych do poruszania istotnych tematów. "To wspaniałe, że w ten sposób wykorzystujesz swoją popularność w sieci. Mam nadzieję, że jak najwięcej osób to przeczyta" - skomentowała post jedna z użytkowniczek serwisu. "Ten cytat jest niesamowicie prawdziwy. To cudowne, że jesteś tak opiekuńcza względem swojej rodziny i zwracasz tak dużą uwagę na to, co publikujesz. To bardzo odświeżające" - napisała inna.

Choć spora część fanów gwiazdy uznała wymierzanie klapsów za szkodliwe i niepotrzebne działanie, niektórzy zwrócili uwagę na to, iż porównanie ich do przemocy domowej nie jest zbyt trafione. Nie zabrakło również głosów poparcia dla tej powszechnej niegdyś techniki używanej do dyscyplinowania krnąbrnych pociech. "Zupełnie się z tym nie zgadzam. Nikt nie chce dawać dziecku klapsów, ale czasami to jedyne wyjście, by nauczyć je właściwego zachowania. Nie można porównywać tego do bicia żony!" - oburzyła się jedna z komentujących post osób. "Sam nie wiem... Dostawałem w dzieciństwie lanie, a teraz jestem dorosłym człowiekiem, który jest pełen szacunku dla innych. Uwierz mi, zasłużyłem na klapsy, bo byłem wyjątkowo wrednym bachorem" - napisał z rozbrajającą szczerością kolejny fan. "Nie chcę nikogo instruować, jak ma wychowywać dzieci. Po prostu ten cytat zrobił na mnie wrażenie, dlatego przekazałam go dalej" - odparła Mendes.

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: Eva Mendes

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy