"Kod nieśmiertelności": fabuła
Zawiły fabularnie, świetnie poprowadzony, innowacyjny pod kątem wizualnym - wszystkie określenia pasują jak ulał do "Kodu nieśmiertelności". Film w reżyserii Duncana Jonesa zabiera widzów w podróż, której celem jest przekroczenie jednej z ostatnich granic znanych ludzkości, koncepcji, która przez stulecia fascynowała zarówno naukowców, jak i pisarzy - motywu podróży w czasie.
Zobacz również:
Kapitan Colter Stevens budzi się w ciele nieznajomego. Ostatnia rzecz, którą pamięta, to lot helikopterem podczas misji w Afganistanie. Teraz jednak podróżuje chicagowskim transportem publicznym. Nie ma pojęcia, kim jest siedząca obok kobieta, która zwraca się do niego imieniem Sean. Nie rozpoznaje również twarzy, która spogląda na niego z lustra w toalecie. Zanim udaje mu się zrozumieć swoje położenie, w pociągu dochodzi do potężnego wybuchu. Giną wszyscy pasażerowie. Kiedy Colter odzyskuje przytomność, od umundurowanej Colleen Goodwin dowiaduje się, że bierze udział w rządowym eksperymencie zwanym kodem nieśmiertelności. Dzięki zaawansowanej technologii może wejść w ciało innego człowieka na osiem ostatnich minut jego życia. Ma za zadanie zidentyfikować organizatora zamachu na kolejkę miejską, który planuje następną, o wiele tragiczniejszą w skutkach eksplozję. Wielokrotnie wraca do feralnego składu, wcielając się w kolejnych podróżnych. Stopniowo poznaje coraz więcej informacji na temat nieuchwytnego przestępcy.
"Kod nieśmiertelności": kulisy i wyzwania na planie produkcji
W głównej roli wystąpił Jake Gyllenhaal. Gwiazdor, który wystąpił wcześniej w innym filmie o podróżach w czasie - kultowym "Donnie Darko", zaintrygowało główne założenie scenariusza, a także wyzwanie aktorskie wpisane w ten projekt.
"Fascynuje mnie pojęcie czasu, więc z chęcią zagłębiłem się w tę historię. Musiałem przyswoić wiele rzeczy, szczególnie w okresie przygotowawczym, by lepiej zrozumieć bohatera. Jego życie sprowadza się do ciągłego powtarzania tych samych ośmiu minut" - wspominał.
"To nasz największy skarb. Jest pełen pasji, potrafi ciężko pracować i wnosi wiele kreatywnych pomysłów. Ciągle mu powtarzam, że powinien spróbować swoich sił w reżyserii, ponieważ ma do tego wielki talent. Uwielbia pokazywać na planie swoją kreatywność i próbować nowych rzeczy. Był siłą napędową tego filmu" - mówił producent filmu, Phillippe Rousselet.
Gyllenhaal opowiada, że pierwszy dzień zdjęć okazał się kluczowy dla wszystkich członków obsady, ponieważ sceny, które wtedy odegrali, musieli powtarzać - w różnych konfiguracjach - przez resztę swojego czasu na planie.
Cechą charakterystyczną filmów Duncana Jonesa stała się bogata szata wizualna oraz kreatywność w ukazywaniu technologii, która jeszcze nie istnieje. Twórca twierdzi, że pomogła mu w tym jego wczesna kariera w reżyserowaniu reklam, dzięki którym nauczył się opowiadać za pomocą obrazu. Te doświadczenia, jak sam mówi, pozwoliły mu bardziej docenić estetykę każdego z filmowych ujęć. Na potrzeby "Kodu nieśmiertelności" Jones zebrał mocną ekipę, by zrealizować swoje założenia wizualne. Najważniejszym jej członkiem był znakomity operator filmowy Don Burgess.
"Nasze wcześniejsze doświadczenia były kompletnie odmienne. On pracował przy dziesiątkach filmów, podczas gdy ja dopiero zaczynam. Z pracy przy reklamach wyniosłem świadomość tego, iż istnieją pewne wymogi i ograniczenia, które należy brać pod uwagę podczas realizacji własnych filmowych wizji. Wydaje mi się jednak, że obaj byliśmy równie zaskoczeni wyzwaniami, które stanęły przed nami przy pracy nad stroną wizualną filmu opartego na ograniczonej liczbie lokacji" - opowiadał Jones.
Założeniem scenarzysty Bena Ripleya była nielinearna opowieść z elementami science-fiction.
"Fascynują mnie filmy podejmujące narrację w nieortodoksyjny sposób. Uświadomiłem sobie, że pierwsze eksperymenty z podróżą w czasie nie mogłyby być zbyt ambitne. Nie cofalibyśmy się setki lat wstecz, tylko godziny lub wręcz minuty. Dosyć łatwo można sobie wyobrazić, jak taka technologia powstaje przez przypadek w jakimś laboratorium badawczym i zostaje przejęta przez Departament Obrony. Oni nie bardzo wiedzą, co z tym zrobić, więc wszystko tkwi ciągle w fazie eksperymentów. W filmie nasz bohater ma tylko osiem minut, a to sprawia, że w narracji pojawia się pewna nagłość, ponieważ istnieje ograniczona liczba rzeczy, które Stevens może zrobić, informacji, które jest w stanie uzyskać" - mówił autor scenariusza.
"Kod nieśmiertelności" dziś w telewizji. Gdzie i o której emisja?
"Kod nieśmiertelności" zostanie wyemitowany dziś, 16 stycznia o godzinie 22:00 w Czwórce (TV4).
Zobacz też:
Był mężem polskiej gwiazdy. Przez lata próbowała wymazać go z pamięci










