Milly Alcock: "Ród smoka" przyniósł jej sławę
Kiedy Milly Alcock zaczynała grywać w telewizyjnych produkcjach w rodzimej Australii, nie przypuszczała, że dzięki jednej roli zmieni się życie.
Jak mówiła na łamach magazynu Stellar, przed angażem w pierwszym sezonie "Rodu smoka", prequela "Gry o tron", mieszkała na strychu w domu rodziców, a pomiędzy castingami pracowała na zmywaku. Była jednak niesamowicie zdeterminowana, a jej upór w końcu przyniósł efekty. W zeszłym roku zagrała w serialu "Syreny", a już w czerwcu zobaczymy ją w widowisku "Supergirl".
"Supergirl": ten film należy do Alcock. Twórcy pełni uznania
W nowym materiale zza kulis zobaczymy nowe sceny z filmu oraz usłyszymy wypowiedzi twórców. James Gunn opowiada o tym, co wyróżnia Klarę, oraz odróżnia ją od jej kuzyna, Clarka Kenta.
"Supergirl napędza ból" - mówi Milly Alcock. "Widzowie myślą, że dostaną dodatek do Supermana, a tymczasem Supergirl będzie wymiatać".
Gunn i reżyser filmu, Craig Gillespie, są pełni uznania dla Alcock, stwierdzając, że nie wyobrażają sobie tej produkcji bez udziału tej właśnie aktorki. Materiał możecie zobaczyć tutaj.
"Supergirl": o czym opowiada film?
Milly Alcock debiutowała jako Supergirl w epizodzie w finale "Supermana" Jamesa Gunna. Jej bohaterka jest kuzynką superbohatera, która została także uratowana z katastrofy planety Krypton. Jednak jej kapsuła ratunkowa trafiła na Ziemię później, przez co jej młodszy krewny zdążył ją przerosnąć.
W "Supergirl" Kara Zor-El wyrusza ze swym psem Krypto do odległej galaktyki, by tam świętować 21. urodziny. Niestety, szybko wplątuje się w kosmiczną drakę, podczas której skonfrontuje się ze swoimi traumatycznymi wspomnieniami.
"Supergirl": kiedy premiera?
Film ma zadebiutować na ekranach kin 26 czerwca 2026 roku.
Zobacz też: Najgorętsza premiera tej wiosny? Piękność nie przestaje zaskakiwać











