Elliot Silverstein rozpoczynał reżyserską karierę w latach 60. XX wieku od telewizyjnych produkcji: "Strefa mroku", "Naked City" i "Route 66".
Jego kinowym debiutem był western "Kasia Ballou" z głównymi rolami Jone Fondy i Lee Marvina. Była to opowieść o tytułowej dziewczynie (Fonda), której ojciec zostaje zabity przez wynajętego przez kolej opryszka, Kasia wynajmuje słynnego rewolwerowca (Marvin). Nie wie jednak, że ma on sławę najgorszego pijaka na Dzikim Zachodzie.
Kiedy rolę w filmie odrzucił Kirk Douglas, Silverstein uparł się, by postać zagrał znany z "Parszywej dwunastki" Lee Marvin. Producenci optowali za José Ferrerrem, jednak Silverstein zagroził, że porzuci projekt i ostatecznie postawił na swoim. Okazało się, że miał nosa - rola Kida Shelleena przyniosła Lee Marvinowi Oscara dla najlepszego aktora.
Zmarł na atak serca 29 sierpnia 1987 r. w Tucson w stanie Arizona, w wieku 63 lat. Jego ostatnim filmem pozostaje "Oddział Delta" (1986), w którym wystąpił u boku Chucka Norrisa - fot. Cannon FilmsEast News
W "Parku Gorkiego" (1983) wystąpił u boku polskiej aktorki Joanny Pacuły, dla której był to hollywoodzki debiut. Dla Marvina był to jednak zmierzch aktorskiej kariery.AKPA
Słynął z mało sentymentalnego podejścia do sztuki. "Lubię łowić ryby. Uprawiam aktorstwo, aby mieć pieniądze na finansowanie tej pasji" - opowiadał (na zdjęciu - z Paulem Newmanem w filmie "Z własnej kieszeni").AKPA
Wiele ciekawych filmowych propozycji odrzucił. Był np. pierwotnie brany pod uwagę do roli Brudnego Harry'ego (którą ostatecznie zagrał Clint Eastwood), oferty jednak nie przyjął (na zdjęciu - w filmie "Zabójcy").East News
W kolejnych latach Marvin grał m.in. w filmach: "Zbieg z Alcatraz" (1967, reż. John Boorman), "Pomaluj swój wóz" (1969, Joshua Logan), "Z własnej kieszeni" (1972, reż. Stuart Rosenberg), "Człowiek klanu" (1974, reż. Terence Young), "Śmiertelne polowanie" (1981, reż. Peter R. Hunt), "Park Gorkiego" (1983, reż. Michael Apted).
Dwa lata później Lee Marvin wcielił się w postać majora Reismana w osadzonym w czasie II wojny filmie "Parszywa dwunastka" (reż. Robert Aldrich). Zagrał dowódcę, który ma przygotować i poprowadzić oddział amerykańskich żołnierzy, których celem jest zlikwidowanie ważnych niemieckich oficerów.
W 1965 r., razem z Jane Fondą, Marvin wystąpił w westernie "Kasia Ballou" (reż. Elliot Silverstein). Zagrał tam podwójną rolę, Kida Shelleena i Tima Strawna, i zdobył Oscara. "Połowa tej nagrody należy się koniowi, który biega teraz gdzieś w dolinie San Fernando" - oświadczył w reakcji na statuetkę. Przyjął ją więc również w imieniu Smoky'ego, na którym jeździł na planie "Kasi Ballou".
Marvin, często obsadzany w rolach twardzieli i czarnych charakterów, własny ekranowy wizerunek oceniał następująco: "Gdy ludzie widzą moją twarz, do głów od razu przychodzą im dwie myśli. Po pierwsze: 'Ten facet nie zdobędzie dziewczyny'. Po drugie: 'W filmie obejrzymy jego pogrzeb, w taniej oprawie'".
W filmach grał od początku lat 50. Można go było zobaczyć m.in. w: kryminale Fritza Langa "The Big Heat" (1953) - na zdjęciu; thrillerze Johna Sturgesa "Czarny dzień w Black Rock" (1955) oraz w westernach z Johnem Waynem - "W kraju Komanczów" (1961, reż. Michael Curtiz) i "Człowiek, który zabił Liberty Valance'a" (1962, reż. John Ford).
Stworzył w Hollywood prototyp twardziela i czarnego charakteru. Największą sławę przyniosły mu role w filmach "Parszywa dwunastka" i "Kasia Ballou". Za ten drugi otrzymał Oscara; połowę statuetki zadedykował koniowi, z którym pracował na planie. Gdyby żył, Lee Marvin obchodziłby w środę, 19 lutego 2014, 90. urodziny - fot. Associated Press
"Połowa tej nagrody należy się koniowi, który biega teraz gdzieś w dolinie San Fernando" - oświadczył w reakcji na statuetkę. Przyjął ją więc również w imieniu Smoky'ego, na którym jeździł na planie "Kasi Ballou".
W kolejnych latach Silverstein nakręcił jeszcze: dreszczowiec 'The Happening" z Anthonym Queenem (1967), western "Człowiek zwany Koniem" z Richardem Harrisem w tytułowej roli (1970) i mający status dzieła kultowego "Samochód" z Jamesem Brolinem (1977).
Elliot Silverstein: Walczył o prawa reżyserów
Elliotowi Silversteinowi zawdzięczamy także prawo zapewniające reżyserom wpływ na ostateczny kształt realizowanych przez nich filmów. Kiedy pracował nad jednym z odcinków serialu "Strefa mroku", montażysta odmówił dostosowania się do sugestii reżysera odnośnie zakończenia epizodu. Uzmysłowiwszy sobie ograniczoną kontrolę, jaką reżyserzy mieli nad swymi dziełami, Silverstein zaapelował do prezydenta Amerykańskiej Gildii Reżyserów Filmowych (DAG), by powołał specjalną komisję, której zadaniem byłaby ochrona praw reżyserów. W skład utworzonej w listopadzie 1963 roku komisji, obok Silversteina jako przewodniczącego, weszli także Robert Altman i Sidney Pollack.
Panowie spotykali się co niedzielę przez pół roku, co zaowocowało w kwietniu 1964 roku stworzeniem Karty Praw Twórczych, która ustalała zasady m.in. "wersji reżyserskiej" filmu. Dzięki temu hollywoodzcy reżyserzy zapewnili sobie prawo do przygotowania własnej wersji filmu, gdyby wizja producentów odbiegała od reżyserskiej koncepcji dzieła.
W 1985 roku Amerykańska Gildia Reżyserów Filmowych uhonorowała Elliota Silversteina nagrodą Roberta B. Aldricha. Pięć lat później został on honorowym członkiem DAG.