Skromne początki i pierwsze próby aktorstwa
Harrison Ford urodził się w Chicago w 1942 roku. W młodości nie wykazywał wielkiego zainteresowania aktorstwem, choć studiował literaturę i sztuki piękne. Po ukończeniu studiów zdecydował się spróbować sił w kinie i podpisał kontrakt z wytwórnią filmową, jednak jego pierwsze role były epizodyczne i mało znaczące. Pojawiał się w drobnych produkcjach, często niepodpisanych, i szybko doszedł do wniosku, że świat filmu niekoniecznie da mu stabilne źródło utrzymania. Brak perspektyw sprawił, że zaczął szukać innego zajęcia, które pozwoliłoby mu utrzymać rodzinę.
Ford od dziecka interesował się stolarką i wkrótce zamienił pasję w zawód. Został stolarzem i wykonywał meble oraz inne zlecenia dla ludzi z branży filmowej. Paradoksalnie to właśnie to zajęcie zbliżyło go bardziej do świata kina, niż wcześniejsze próby aktorskie. Dzięki solidnemu warsztatowi i rzetelności zyskał reputację fachowca, którego chętnie zatrudniano przy różnych projektach. Pracował między innymi przy wyposażeniu mieszkań i biur ludzi związanych z Hollywood, co dało mu bezpośredni kontakt z producentami, scenarzystami i reżyserami.
Spotkanie, które zmieniło losy kariery
Praca stolarza sprawiła, że Ford znalazł się w odpowiednim miejscu i czasie. Zatrudniono go do wykonania prac stolarskich w biurze George'a Lucasa i Francisa Forda Coppoli. Dzięki temu został zauważony przez twórców, którzy poszukiwali nowych twarzy do swoich filmów. Ford nie szukał już wtedy ról na siłę, ale jego naturalna charyzma sprawiła, że zaproponowano mu udział w przesłuchaniach. Lucas obsadził go najpierw w "Amerykańskim graffiti", a kilka lat później powierzył mu rolę Hana Solo w "Gwiezdnych wojnach". Aktor miał wówczas 34 lata.
"Gwiezdne wojny" z 1977 roku całkowicie odmieniły życie Forda. Jako Han Solo stał się symbolem kina science fiction, a jego postać do dziś należy do najbardziej lubianych w całej serii. Sukces filmu sprawił, że aktor zyskał status gwiazdy, ale co ważniejsze - udowodnił, że jego talent i ekranowa osobowość mogą unieść największe produkcje. Od tego momentu nie musiał już wracać do stolarki, choć sam często podkreślał, że doświadczenie zdobyte przy pracy z drewnem nauczyło go cierpliwości i dokładności, które przydają się także w aktorstwie. Podejmując nowe zajęcie, zapewnił swojej pierwszej żonie i dzieciom stabilne i godne warunki życia. Do dziś - z pasji, a nie dla zysku - wykonuje meble i drobne prace stolarskie dla siebie oraz bliskich. Na swoim ranczu postawił nawet dom, który zbudował własnoręcznie od podstaw.
Indiana Jones i drugi wielki rozdział kariery
Kolejnym przełomem była rola Indiany Jonesa w filmie "Poszukiwacze zaginionej arki" z 1981 roku. Steven Spielberg i George Lucas stworzyli postać awanturniczego archeologa, a Ford nadał jej wyjątkowego charakteru. Indiana nie był typowym herosem - bywał zmęczony, popełniał błędy, ale zawsze imponował odwagą i sprytem. Seria o Jonesie, podobnie jak "Gwiezdne wojny", odniosła globalny sukces i uczyniła z Forda aktora, który łączył kino akcji z charyzmatycznym aktorstwem. Jego kreacja stała się wzorem dla całego gatunku przygodowego.

Choć dziś Harrison Ford jest jedną z największych gwiazd kina, nigdy nie zapomniał, że jego droga zaczęła się od pracy stolarza. W wielu wywiadach podkreślał, że rzemiosło dawało mu poczucie wolności i niezależności. To dzięki niemu nie musiał przyjmować każdej propozycji filmowej i mógł pozwolić sobie na cierpliwe czekanie na właściwe role. Pasja do drewna ukształtowała jego charakter, a kontakt z ludźmi kina otworzył drzwi do kariery, o której sam nie marzył.
Nowa pasja Harrisona Forda
Co ciekawe, Harrison Ford uzyskał również licencję pilota samolotowego w latach 90., a później zdobył także uprawnienia do latania śmigłowcami. Jego pasja do lotnictwa rozpoczęła się już w młodości, ale zrealizował ją dopiero w średnim wieku, gdy stał się zawodowo i finansowo niezależny. Ford jest właścicielem kilkunastu maszyn latających, w tym rzadkich i zabytkowych samolotów, takich jak de Havilland Canada DHC-2 Beaver, Cessna 208B Grand Caravan czy kultowy Ryan PT-22 Recruit z czasów II wojny światowej. Jego ulubionym samolotem przez lata był dwupłatowiec z lat 20.
Wielokrotnie wykorzystywał swoje umiejętności i sprzęt, by pomagać ludziom. W 2000 roku uratował 13-letnią dziewczynkę, która doznała odwodnienia podczas wspinaczki w parku Yellowstone - sam ją odnalazł i przetransportował swoim śmigłowcem do szpitala.
Ford miał też kilka głośnych incydentów lotniczych. W 2015 roku awaryjnie lądował na polu golfowym w Kalifornii po awarii silnika w zabytkowym samolocie z czasów II wojny światowej - odniósł wtedy obrażenia, ale w pełni wrócił do zdrowia. W 2017 roku niemal wylądował na pasie startowym zajętym przez samolot pasażerski - choć nikomu nic się nie stało, incydent był szeroko komentowany.
Zobacz też: James Bond w wersji junior? To może być najmłodszy agent 007 w historii!









