Reklama

"Dzieciaki": Czuł się wykorzystywany na planie

Kiedy w 1995 roku na ekrany kin trafiał wyreżyserowany przez Larry'ego Clarka film "Dzieciaki", towarzyszyła mu atmosfera skandalu. Produkcja w bezkompromisowy sposób pokazywała bowiem życie amerykańskich dzieci i nastolatków. Pełne narkotyków, seksu i wulgarności. W jednej z ról w filmie "Dzieciaki" wystąpił Hamilton Harris. Aktor, dla którego była to jedyna rola w karierze, wyznał ostatnio, że na planie filmu Clarka czuł się wykorzystywany.

Hamilton Harris

Okazją do wspomnień związanych z głośnym filmem Larry'ego Clarka jest film dokumentalny "The Kids", który został właśnie pokazany podczas festiwalu filmowego Tribeca. "Dzieciaki" wzbudziły ogromne kontrowersje w połowie lat 90., kiedy trafiły do kin. Nikt wcześniej w tak obrazowy sposób nie pokazywał dzieci tzw. pokolenia deskorolki. Całymi dniami włóczące się po mieście i szukające wrażeń, zarezerwowanych wcześniej dla dorosłych. Do filmu zatrudnieni zostali młodzi naturszczycy, którzy korzystali na planie z narkotyków, a w ekipie filmu nie było żadnego psychologa oraz innej osoby, która pomogłaby się im przygotować do wymagających zdjęć.

Reklama

Jedną z osób występujących w "Dzieciakach" był Hamilton Harris. Teraz udzielił on wywiadu portalowi "Deadline" i podzielił się w nim traumatycznymi wspomnieniami związanymi z filmem oraz występującymi w nich aktorami. W szczególności Justinem Piercem i Haroldem Hunterem, którzy tragicznie zmarli w kolejnych latach po premierze. Pierce popełnił samobójstwo w 2000 roku, a Hunter zmarł z powodu przedawkowania narkotyków w 2006 roku.

"Tak, dwadzieścia pięć lat temu czułem się wykorzystany. Myślałem też jednak, że będzie gorzej. Teraz, gdy dobiegam pięćdziesiątki, patrzę na to inaczej. Z etycznego punktu widzenia, zrobiłbym to teraz inaczej. Jednak nie do mnie należy ocena tego, czy Larry Clark miał rację, czy nie. Myślę, że każdy z nas powinien decydować sam za siebie" - powiedział Harris.

"Kiedy zmarł Harold Hunter, był to dla mnie sygnał do tego, by poradzić sobie z moimi osobistymi traumami. Żeby pozbyć się tego swojego mrocznego cienia. Musiałem to wszystko przepracować. Coś zaczęło przyciągać mnie do tworzenia opowieści i wykorzystania ich w procesie leczenia" - wyznał w dalszej części wywiadu Harris, który jest współscenarzystą "The Kids". Napisał go razem z Eddiem Martinem, który zdradził z kolei, że ani Larry Clark, ani scenarzysta "Dzieciaków" Harmony Korine, nie odpowiedzieli na jego prośby o wypowiedzi do tego filmu dokumentalnego.

Harris wspominał czasy kręcenia filmu Clarka również w innym wywiadzie. "Byliśmy zgraną paczką skateboarderów, którzy trzymali się razem. Znaleźliśmy się w odpowiednim miejscu oraz czasie i dzięki temu zostaliśmy częścią tego kultowego filmu. Musieliśmy sobie radzić z tym, co wydarzyło się później. Człowiek wyjdzie z getta, ale getto nigdy nie wyjdzie z niego. Mianem getta określam mentalną i emocjonalną traumę, jaką przeszliśmy" - wyznał w rozmowie z "Variety".

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Dzieciaki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje