Dorota Pomykała: jedna z najbardziej wyrazistych i wszechstronnych polskich aktorek
Dorota Pomykała od ponad 40 lat jest obecna w polskim kinie, ma na koncie zarówno wybitne role filmowe, jak i teatralne (przede wszystkim na deskach Starego Teatru w Krakowie) oraz serialowe. W świecie, w którym sukces często mierzy się liczbą okładek i obecnością w mediach społecznościowych, Pomykała od lat konsekwentnie stawia na autentyczność. Nie interesuje jej pogoń za popularnością. To aktorka, która nie musi niczego udawać.
"Jestem jaka jestem, nie wciągam brzucha, gdy rano wstaję, nie mizdrzę się do ludzi. A tak zwana kariera nigdy mnie nie interesowała i to nawet nie dlatego, że jestem taka skromna, czy mało zdolna. Nie, mam po prostu inną hierarchię wartości. Bo co właściwie oznacza kariera w tym zawodzie? Nie jestem sfrustrowana, gram dużo w dobrym teatrze, mieszkam w Krakowie z furą gołębi; wiem, co robię. Mnie to naprawdę w pełni wystarcza" - powiedziała w jednym z wywiadów.
3 lipca 2026 roku jedna z najbardziej wyrazistych i wszechstronnych polskich aktorek obchodzi 70. urodziny.
Dorota Pomykała: grała u największych twórców teatru i kina
Dorota Pomykała urodziła się w 3 lipca 1956 roku w Świerklańcu, koło Tarnowskich Gór. Wydział Aktorski w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Krakowie ukończyła w 1979 roku. Zaraz po dyplomie związała się z legendarnym Narodowym Starym Teatrem im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie. Na tej scenie debiutowała i gra tam do dziś. W teatrze trafiła pod skrzydła najwybitniejszych twórców - grała u Andrzeja Wajdy, Krystiana Lupy, Jerzego Jarockiego, Jerzego Grzegorzewskiego czy Jana Klaty.
Równolegle rozwijała się jej kariera filmowa. Na wielkim ekranie zadebiutowała jeszcze na studiach (pojawiła się m.in. w "Aktorach prowincjonalnych" Agnieszki Holland), ale przełomem okazały się lata 80. XX wieku. Stała się wówczas jedną z najbardziej wyrazistych aktorek młodego pokolenia, a jej odważne role rozpalały wyobraźnię widzów.
Popularność zyskała dzięki rolom w filmach z lat 80. takich, jak "Wielki Szu" Sylwestra Chęcińskiego (1982), "Odwet" Tomasza Zygadły (1982), "Spis cudzołożnic" Jerzego Stuhra (1994) czy "Weryfikacja" Mirosława Gronowskiego (1986). W szczególny sposób pisano o roli Pomykały w debiutanckim filmie Jacka Skalskiego "Chce się wyć" (1989). Opowieść o erotycznej pasji łączącej parę głównych bohaterów (na ekranie aktorce partnerował Mirosław Baka) krytyka porównywała do "Ostatniego tanga w Paryżu" Bernardo Bertolucciego.
Nie wszyscy wiedzą, że Dorota Pomykała ma na swoim koncie udany epizod międzynarodowy. W latach 90. regularnie występowała w produkcjach skandynawskich. W 1991 roku Duńska Akademia Filmowa nagrodziła ją nagrodą w kategorii najlepsza aktorka za rolę w filmie Lone Scherfig "Urodziny Kaja".
Na pierwsze indywidualne wyróżnienie w Polsce czekała do 2002 roku, kiedy za rolę w "Moim mieście" Marka Lechkiego otrzymała nagrodę dla najlepszej aktorki drugoplanowej na festiwalu filmowym w Gdyni.
W latach 2000. aktorkę można było również zobaczyć w takich filmach jak "Senność" Magdaleny Piekorz (2007), "Zgorszenie publiczne" Macieja Prykowskiego (2009), "Erratum" (2010) Marka Lechkiego czy "Ki" Leszka Dawida (2011).
Nigdy nie unikała telewizji. Sympatię masowej widowni zyskała dzięki rolom w takich serialach jak "BrzydUla", "Plebania", "Szpilki na Giewoncie", "Singielka", "Blondynka", "Lady Love", "Klangor", "Profilerka. Jastre" czy "Pan Mama".
"Kobieta na dachu": triumf artystyczny, międzynarodowe uznanie i nagrody w Polsce i na świecie
Kariera Doroty Pomykały w 2022 roku ponownie nabrała rozpędu za sprawą filmu "Kobieta na dachu". Główna rola w tej produkcji przyniosła jej absolutny triumf artystyczny, międzynarodowe uznanie oraz najważniejsze nagrody filmowe w Polsce i na świecie.
Aktorka zagrała tam postać Mirki, która jest sześćdziesięcioletnią położną. Mirka jest świetna w swoim fachu, a jeszcze lepsza w ukrywaniu swoich potrzeb i uczuć. W domu też skupia się na innych - wycofanym mężu i dorosłym synu. Czasem wymyka się na dach bloku, żeby zapalić papierosa. To jedyna rzecz, jaką robi tylko dla siebie, aż do dnia, w którym dokonuje napadu na bank uzbrojona w niewielki nóż kuchenny.
Krytycy filmowi podkreślali, że Dorota Pomykała w filmie "Kobieta na dachu" pokazała cały swój kunszt aktorski. Pisano, że to rola jej życia. Jej talent został doceniony na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, gdzie otrzymała statuetkę za najlepszą pierwszoplanową rolę kobiecą. Za kreację Mirki otrzymała również Orła (Polską Nagrodę Filmową) za najlepszą główną rolę kobiecą (2023) oraz nagrodę dla najlepszej aktorki na prestiżowym międzynarodowym Tribeca Film Festival w Nowym Jorku (2022).
"W tym filmie doceniam przede wszystkim niezwykłą pokorę kobiet, które w ciągle patriarchalnym świecie służą rodzinie, dzieciom, mężowi, niczego nie oczekując w zamian. (...) Część kobiet tak się po prostu spełnia. To wszystko jest dla rodziny i mało myślenia w tym o sobie. Ta pokora kobiet wobec życia, wobec rodziny nieprawdopodobnie mnie wzrusza. I między innymi o tym jest ten film - jak Mirka stopniowo się budzi" - mówiła Dorota Pomykała w rozmowie z Interią.
Ważną rolą w karierze Pomykały była również kreacja w krótkometrażowym filmie Nataszy Parzymies o miłości kobiet dojrzałych "Moje stare" (2023). Zagrała tam u boku Doroty Stalińskiej. Jej najnowsze role kinowe pochodzą z filmów "Seks dla opornych" (2025) i "Za duży na bajki" (2026).
"Nigdy nie marzyłam o konkretnej roli, nigdy nie denerwowałam się, że czegoś nie gram. Wszystko przyjmuję godnie i pogodnie. Natomiast, jeśli rzeczywiście coś dostaję, to jestem bardzo szczęśliwa. Aktorstwo to jest taka fajna zabawa" - wyznała aktorka w rozmowie z Polską Agencją Prasową.
Dorota Pomykała: edukacja i praca z młodzieżą
Dorota Pomykała zajmuje się również edukacją młodzieży. W 1992 roku, wspólnie z młodszą siostrą Danutą Owczarek, założyła w Katowicach Studio Aktorskie Art-Play oraz dwuletnią Szkołę Aktorską.
Wśród jej wychowanków znajduje się wielu znanych dziś artystów. Przez obie szkoły przewinęli się m.in. Anna Guzik, Magdalena Kumorek i Sonia Bohosiewicz.
"Studio aktorskie Art-Play założyłam 30 lat temu i cały czas funkcjonuje. Szkoła miała odpowiadać na potrzeby ludzi ze Śląska. W Krakowie są teatry: Stary, Słowacki, Ludowy, w Warszawie mają dużo aktorów, a Śląsk był zawsze taki biedny, więc moja siostra wymyśliła, żeby otworzyć tam studio aktorskie. Łukasz Simlat, Sonia Bohosiewicz, Agata Buzek, dwie siostry Popławskie - oni są od nas. To taka mekka talentów" - wyznała Pomykała w rozmowie z Interią.











